<?xml version='1.0' encoding='UTF-8'?><?xml-stylesheet href="http://www.blogger.com/styles/atom.css" type="text/css"?><feed xmlns='http://www.w3.org/2005/Atom' xmlns:openSearch='http://a9.com/-/spec/opensearchrss/1.0/' xmlns:georss='http://www.georss.org/georss' xmlns:gd='http://schemas.google.com/g/2005' xmlns:thr='http://purl.org/syndication/thread/1.0'><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724</id><updated>2012-02-16T17:47:35.571+01:00</updated><category term='anton corbjin control joy division ian curtis'/><category term='niebezpieczny umysł george clooney'/><category term='mała biała biel trendy 2011'/><category term='the smiths there is a light that never goes out lyrics'/><category term='kraków alchemia eszeweria'/><category term='handmade'/><category term='strokes juicebox'/><category term='MGMT brian eno velvet goldmine'/><category term='il bidone niebieski ptak fellini moralny upadek'/><category term='hurts opener music festival'/><category term='wynajmę pokój stancję w Krakowie kazimierz współlokatorka'/><category term='edie sedgwick andy worhol 60&apos;'/><category term='auguste rodin'/><category term='the strokes angels new rock alternative 2011'/><category term='the drums the smiths'/><category term='egon schiele ekspresjonizm'/><category term='uwikłani savege grace tony  kallin'/><category term='trainspotting danny boyle ewan mcgregor'/><category term='doll handmade lalka kolekcjonerska'/><category term='27 club ian curtis joy division'/><category term='secesja cafe'/><category term='velvet goldmine david bowie todd hynes'/><category term='manic street preachers suicie richie james'/><category term='the vines craig nichollas rock postpunk'/><category term='dowody zbrodni travis music rock'/><category term='jest shaka rock'/><category term='jim morrison the doors andy worhol'/><category term='black swan requiem for a dream Pi Aronofsky'/><category term='Editors Jarocin 2010'/><category term='patty diphusa almodowar la luna'/><category term='the strokes julian casablancas'/><title type='text'>Songs for Bowie</title><subtitle type='html'></subtitle><link rel='http://schemas.google.com/g/2005#feed' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/posts/default'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default?max-results=100'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/'/><link rel='hub' href='http://pubsubhubbub.appspot.com/'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><generator version='7.00' uri='http://www.blogger.com'>Blogger</generator><openSearch:totalResults>64</openSearch:totalResults><openSearch:startIndex>1</openSearch:startIndex><openSearch:itemsPerPage>100</openSearch:itemsPerPage><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-3831010193038848935</id><published>2011-08-23T20:36:00.007+02:00</published><updated>2011-08-23T20:53:27.518+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='the strokes angels new rock alternative 2011'/><title type='text'>Gitarowa chrypa sprzedana za syntetyczne dreszcze.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://cdn.stereogum.com/files/2011/02/the-strokes-angles1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="400" width="400" src="http://cdn.stereogum.com/files/2011/02/the-strokes-angles1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Długo kazali na siebie czekać. Długo kazali się zastanawiać, tęsknić, śledźić i przez dobrych kilka lat kazali podskakiwać z radości przy każdej kolejnej zasłyszanej plotce. Ileż to razy od czasu &lt;i&gt;First Impression of Earth&lt;/i&gt; the Strokes &lt;i&gt;wchodzili do studia?&lt;/i&gt; Chyba odpowiedź na to pytanie byłaby równie płaska jak chodniki w Paryżu, jak powiedziałby Balzac. &lt;br /&gt;21 marca 2011 światło dzienne ujrzał czwarty już, tak długo i boleśnie wyczekiwany krążek nowojorskiej formacji the Strokes - &lt;i&gt;Angels.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Nowe wydawnictwo sygnowane wiernie przez RCA przyniosło równie wiele niespodzianek, zachwytów, co i rozczarowań fanów zakochanych w chrapliwych, brudnych, garażowych rifach, z których słynęli Strokesi. Na &lt;i&gt;Angels&lt;/i&gt; gitary grają już zupełnie inaczej - są czystsze, są nieubłagalnie syntetyczne. Rytm często przyspiesza, nie snuje już długich, przenikliwych, męczących melodii. W &lt;i&gt;Two kinds of happines&lt;/i&gt; nawet perkusja brzmi obco i lodowato. To robotyczny zimny automat. Tylko Jules swoją hipnotyczną, ciepłą i jednocześnie ostrą barwą głosu opowiada dalej mit nowojorskiej kapeli, która wiele lat temu podbiła moje serce. Wokal to ta sama miękko przenikająca się mieszanka szorstkiej męskości i zmysłowej słodyczy. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Angels &lt;/i&gt;stanowi ogromne zaskoczenie, stawia wielki, tłusty znak zapytania - w którą stronę pójdą ci nowojorscy chłopcy, którzy do wydania czwartej płyty zbierali się ponad 5 lat? Czy już na zawsze porzucą brudne, chrapliwe gitary i zadziwiać nas będą swoim zupełnie nowym, na wskroś &lt;i&gt;elektrycznym&lt;/i&gt; obliczem?&lt;br /&gt;Angels to pozycja obowiązkowa zarówno dla fanów ciepłych, organicznych gitar, jak i dla entuzjastów rockowego chłodu. Jeśli w ogóle amerykański rock może być chłodny...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-3831010193038848935?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/3831010193038848935/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/08/gitarowa-chrypa-sprzedana-za.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3831010193038848935'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3831010193038848935'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/08/gitarowa-chrypa-sprzedana-za.html' title='Gitarowa chrypa sprzedana za syntetyczne dreszcze.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-3224544572124775101</id><published>2011-05-19T17:12:00.002+02:00</published><updated>2011-05-19T20:27:38.781+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='mała biała biel trendy 2011'/><title type='text'>Trend uporczywy bardziej niż buty w szpic.</title><content type='html'>&lt;i&gt;O co chodzi z tą bielą?&lt;/i&gt; To pytanie zadaję sobie każdego roku, kiedy przeglądam te wszystkie tanie, i mniej tanie, ale zawsze tandetne (bo to Polska w końcu) pisma dla kobiet. &lt;i&gt;Biel od stóp do głów, Biel nową czernią, mała biała zamiast małej czarnej&lt;/i&gt; krzyczą nagłówki, a ja myślę sobie tylko: O, zgrozo...!&lt;br /&gt;Czy ktoś rzeczywiście uznałby trzydziestoletnią kobietę, która na wielką uroczystość przyszłaby w białej krótkiej sukience za e l e g a n c k ą...? Czy biała sukienka, nie ważne ile będzie kosztowała: 300zł, czy 3000 euro, może stanąć w równym szeregu z doskonale dopasowaną małą czarną i sznurem kremowych pereł...?&lt;br /&gt;Biel od stóp do głów...? Chyba w przypadku dziewczynki idącej do pierwszej komunii, lub niewinnej nastolatki, która ma jeszcze nienaruszoną błonę dziewiczą, ale na pewno nie w przypadku dojrzałej kobiety. Biały t-shirt, czy biała koszula: OK, ale biel od stóp do głów...? Czy którakolwiek kobieta wygląda dobrze w białych spodniach? Może modelka na wybiegu jako dzieło sztuki, ale na pewno nie kobieta z krwi i kości. &lt;br /&gt;Biel w za dużym stężeniu nie jest elegancka, nie podkreśla figury tak jak czerń, nie modeluje sylwetki i nie jest &lt;i&gt;fashion&lt;/i&gt;. W białej sukience (niezrównoważonej dużą ilością kolorów neutralnych) czy białych spodniach żadna kobieta nie może wyglądać dobrze. &lt;br /&gt;Więc pytam: o co chodzi z tą bielą? Czemu tak uporczywie powraca każdego lata? O co chodzi z tym najmniej stylowym kolorem świata...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-3224544572124775101?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/3224544572124775101/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/05/trend-uporczyny-bardziej-niz-buty-w.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3224544572124775101'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3224544572124775101'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/05/trend-uporczyny-bardziej-niz-buty-w.html' title='Trend uporczywy bardziej niż buty w szpic.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-3114930169643580584</id><published>2011-05-13T23:05:00.006+02:00</published><updated>2011-05-13T23:12:50.046+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='il bidone niebieski ptak fellini moralny upadek'/><title type='text'>Katastrofizm godny Witkacego.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://dougaanmou.files.wordpress.com/2011/03/ilbidonelarge1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="340" width="490" src="http://dougaanmou.files.wordpress.com/2011/03/ilbidonelarge1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jeszcze przy początku XX wieku Witkacy twierdził, że kultura zmierza do nieuchronnej katastrofy, że człowiek nieczuły i pozbawiony wszelkiej percepcji dąży już jedynie do samounicestwienia. Wydawać by się mogło, że podobny pogląd przyświecał Felliniemu, gdy w 1955 roku powstawał &lt;i&gt;Niebieski ptak.  &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;W &lt;i&gt;Il bidone&lt;/i&gt; Fellini przedstawia ludzi bezlitosnych i pozbawionych wszelkich skrupułów i hamulców, ludzi odczłowieczonych, których kompletnego moralnego upadku jesteśmy świadkami my, niemi widzowie.  To wnikliwe i nie pozostające bez głęboko wyrytych w sercu śladów studium absolutnej moralnej klęski budzi głuchą grozę. Bowiem wraz z końcem filmu przychodzi gorzkie rozczarowanie - koniec nie niesie z sobą nadziei, ale odbiera ją wyjątkowo brutalnie.  &lt;br /&gt;Augusto przed śmiercią dostaje ostatnią szansę, ostatnią niemą smugę światła, która jednak jest na tyle silna, by raz na zawsze rozgraniczyć to co &lt;i&gt;dobre &lt;/i&gt;i to co &lt;i&gt;złe.  &lt;/i&gt;Śmierć przychodzi w porę, by ostatecznie przypieczętować jego wybór. Oto wybrał - i z tym wyborem przychodzi mu umrzeć, w samotności, w gorącym piasku pustyni, niesłyszanym przez Boga wyrzuca z siebie ostatnie, ochrypłe wołanie o pomoc. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Il bidone&lt;/i&gt; to film od początku do końca pesymistyczny. To film o człowieku, który zbłądził i nie potrafi już wyjść z labiryntu. Mimo beznadziejnego trzepotu skrzydeł do końca pozostanie w swojej klatce. I umrze w niewoli, w niewoli &lt;i&gt;zła&lt;/i&gt;. &lt;br /&gt;To bezsprzecznie genialne dzieło Felliniego powstaje zaledwie 10 lat po zakończeniu II wojny światowej, wydarzeniu, które zrównało z ziemią godność człowieka, wszelkie &lt;i&gt;tabu&lt;/i&gt; i raz na zawsze naznaczyło naszą cywilizację mrocznym cieniem. &lt;br /&gt;Być może każdy człowiek &lt;i&gt;powojenny&lt;/i&gt; jest trochę jak Augusto, to człowiek, który żyje w dobie, w której raz na zawsze pojęcia dobra i zła zamazały swoje granice. To człowiek, który wciąż, mimo nikłej, tlącej się jak niedopałek papierosa woli, nie potrafi wybrać. Nie potrafi do końca...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-3114930169643580584?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/3114930169643580584/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/05/katastrofizm-godny-witkacego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3114930169643580584'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3114930169643580584'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/05/katastrofizm-godny-witkacego.html' title='Katastrofizm godny Witkacego.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-9013173053401864844</id><published>2011-05-08T15:38:00.003+02:00</published><updated>2011-05-08T15:43:15.263+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='secesja cafe'/><title type='text'>Nuta dekadencji w bardzo potocznym tego słowa znaczeniu.</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-XIK8i4nETeE/TcaZQW1OS8I/AAAAAAAAASE/OcOx75klbD4/s1600/Pioneer%2BSE-MJ2%2B008.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-XIK8i4nETeE/TcaZQW1OS8I/AAAAAAAAASE/OcOx75klbD4/s400/Pioneer%2BSE-MJ2%2B008.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-LzPlOaXVKKU/TcaZQc5N8II/AAAAAAAAAR8/vMAkAKpDHEA/s1600/Pioneer%2BSE-MJ2%2B007.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-LzPlOaXVKKU/TcaZQc5N8II/AAAAAAAAAR8/vMAkAKpDHEA/s400/Pioneer%2BSE-MJ2%2B007.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Jedyne miejsce w Szczecinie, które świadomie wykorzystało potencjał przedwojennych kamienic. Na restaurację składa się 5 pomieszczeń i kilka stolików na zewnątrz. Z pełnym zdziwieniem muszę stwierdzić, że ktoś kto nadał temu miejscu nazwę&lt;i&gt; Secesja&lt;/i&gt; zna się na historii sztuki, bowiem wszystko tu - od sufitów, przez meble aż do srebrnego rozkręcanego jajka na rachunek zgodne jest z konwencją tej dziewiętnastowiecznej estetyki. Ceny kaw wahają się od 6 zł za espresso, przez 8,5 za latte, do 15 zł za kawę z syropem i lodami. Za bodajże 14 zł można zjeść wyśmienite creme brule, które jeszcze dymi gorącą parą gdy podawane jest do stolika. Latte jest duże i smaczne, podawane razem z najlepszym ciasteczkiem jakie jadłam - francuskie z prawdziwą, domową marmoladą morelową ze szklącą się skorupką z białka. Dla tych, którzy mają w sobie coś z dziecka, czeka moja ulubiona pozycja: ciepłe mleko malinowe. Przygotowane ze świeżych (lub mrożonych) malin, podane w półlitrowej szklance, żadnych syropów i barwników, tylko naturalne owoce. Wybitnie szeroki asortyment kaw i czekolad - około 40 pozycji!&lt;br /&gt;Jedyną wadą jest trochę zbyt ciężki, pompatyczny klimat. Antyki są tu wypolerowane na wysoki połysk, wszystko wygląda na bardzo drogie. W wazonach zawsze świeże lilie. Rachunek podawany jest w pięknym zdobionych srebrnym jajku, które należny rozkręcić i przy okazji znaleźć garść cukierków (co zmusza do porządnego napiwku, nawet jeśli zamówiło się kawę za 8 zł).&lt;br /&gt;Mimo wszystko, Secesja to miejsce w Szczecinie wyjątkowe. Umiejscowione przy jednaj z najpiękniejszych miejsc w mieście - Aleji Jana Pawła II, pełnej secesyjnych, przedwojennych kamieniczek.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-9013173053401864844?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/9013173053401864844/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/05/nuta-dekadencji-w-bardzo-potocznym-tego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/9013173053401864844'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/9013173053401864844'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/05/nuta-dekadencji-w-bardzo-potocznym-tego.html' title='Nuta dekadencji w bardzo potocznym tego słowa znaczeniu.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-XIK8i4nETeE/TcaZQW1OS8I/AAAAAAAAASE/OcOx75klbD4/s72-c/Pioneer%2BSE-MJ2%2B008.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-8076847120119014440</id><published>2011-04-15T21:14:00.003+02:00</published><updated>2011-04-15T21:41:31.835+02:00</updated><title type='text'>nic</title><content type='html'>do matury&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;nic nic nicnicnicniktnicnic&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*&lt;br /&gt;Banalny zmierzch mitu mojego życia - ona żyję i chyba ma się j u ż dobrze. Ja nadal nie. Po 6 latach.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-8076847120119014440?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/8076847120119014440/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/04/nic.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/8076847120119014440'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/8076847120119014440'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/04/nic.html' title='nic'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-7957551206986632424</id><published>2011-03-29T08:04:00.005+02:00</published><updated>2011-03-29T08:09:37.124+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='dowody zbrodni travis music rock'/><title type='text'>Dlaczego wciąż tak pada...</title><content type='html'>&lt;iframe title="YouTube video player" width="450" height="320" src="http://www.youtube.com/embed/Nwh3FmpZ7kg" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie bardzo wiem czy wrzucić to na &lt;i&gt;juiciejuice's life in suitcases&lt;/i&gt; czy na &lt;i&gt;songs for Bowie&lt;/i&gt;. Nie za wiele mam też na ten temat do napisania - po prostu piękna piosenka: smutna, rozczulająca, lekko sentymentalna i przy tym wszystkim - bezpretensjonalna. Kawałek świetnej muzyki.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Natknęłam się na nią podczas oglądania &lt;i&gt;Dowodów Zbrodni&lt;/i&gt;, według mnie po &lt;i&gt;Dexterze&lt;/i&gt; najlepszego amerykańskiego serialu detektywistycznego. Oprócz kopalni nieszablonowych i wzruszających historii to także kopalnia naprawdę dobrej muzyki.&lt;br /&gt;Jak powiedział Piotruś:&lt;i&gt; nie wiem co bierze scenarzysta tego serialu, ale ja też to chcę.&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;A ja chcę go poznać i zapytać osobiście co bierze ;p Cholera, to musi być ciekawy człowiek :)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-7957551206986632424?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/7957551206986632424/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/03/dlaczego-wciaz-tak-pada.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/7957551206986632424'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/7957551206986632424'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/03/dlaczego-wciaz-tak-pada.html' title='Dlaczego wciąż tak pada...'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/Nwh3FmpZ7kg/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-3065581174181754027</id><published>2011-03-02T16:05:00.005+01:00</published><updated>2011-05-28T22:58:12.401+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='strokes juicebox'/><title type='text'>"What R U wearing?"</title><content type='html'>&lt;iframe title="YouTube video player" width="460" height="320" src="http://www.youtube.com/embed/GoltwBHXCx8" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Miałam ledwo skończone 14 lat i nie znałam słowa &lt;i&gt;alternative&lt;/i&gt;. Kiedy pierwszy raz usłyszałam the Strokes (a było to właśnie &lt;i&gt;juicebox&lt;/i&gt;) to było dla mnie jak objawienie. Ciepły i szorstki głos Juliana i te brudne, garażowe gitary są w stanie mnie ukoić nawet w najgorszych momentach. Kiedy usłyszałam ich pierwszy raz, byli właśnie po wydaniu &lt;i&gt;First impession of Earth&lt;/i&gt; i niedługo potem zobaczyłam &lt;i&gt;juicebox&lt;/i&gt; na polskim MTV. Do dzisiaj uważam, że to jest absolutnie jeden z najlepszych teledysków w historii muzyki rozrywkowej.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-3065581174181754027?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/3065581174181754027/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/03/what-r-u-wearing.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3065581174181754027'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3065581174181754027'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/03/what-r-u-wearing.html' title='&quot;What R U wearing?&quot;'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/GoltwBHXCx8/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-1894483626433320382</id><published>2011-02-26T18:59:00.004+01:00</published><updated>2011-02-26T19:03:10.780+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='patty diphusa almodowar la luna'/><title type='text'>Wyuzdana i błyskotliwa.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.film.gildia.pl/_n_/literatura/tworcy/pedro_almodovar/patty_diphusa/okladka-600.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="315" width="200" src="http://www.film.gildia.pl/_n_/literatura/tworcy/pedro_almodovar/patty_diphusa/okladka-600.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kiedy czytałam wstęp do &lt;i&gt;Patty Diphusa&lt;/i&gt; Almodovara mimo wszystko miałam nadzieję, że będzie to, tak jak autor zapowiedział, literatura wysoka. Tymczasem okazało się, że jednak jest pornograficzna. Długo zastanawiałam się czy można usprawiedliwić tę książkę znanym i kochanym przez współczesnych artystów motywem autoironicznego kiczu i nadal nie znam na to pytanie odpowiedzi. Wiem za to, że Patty, jaką prezentuje nam hiszpański reżyser może być tylko wybitnie inteligentna i wrażliwa &lt;b&gt;albo&lt;/b&gt; wybitnie głupia i pusta. Czytelnik dostaje na talerzu Patty-gwiazdę porno dokładnie taką, jaką ją sobie wyobrażał. Wyuzdaną, wiecznie napaloną i przekonaną o swojej niezwykłości nimfomankę. W dodatku ta zdzirowata gwiazdka o wyglądzie transwestyty wiecznie przekonuje wszystkich o swojej błyskotliwości i wrażliwości. Nie ma chyba bardziej banalnego scenariusza. A jednak Patty miewa przebłyski bystrości, pojawiają się jednak w momentach zbyt tendencyjnych, by narracja nie sugerowała, że to skrzętnie przygotowana stylizacja. Pozostaje wieczny znak zapytania i pytanie: &lt;i&gt;a może jednak...?&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;Próbowałam czytać między słowami, ale intelekt Patty Diphusa'y pozostaje dla mnie tajemnicą. A to chyba stanowi najlepszy dowód talentu Pedro Almodovara. Mimo jawnie pornograficznych treści w książce tej nadal jest to coś, czego interpretacja spędza nam sen z oczu. Mimo wszystko nie zaryzykowałabym położenia tej książki na półce z literatura piękną.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-1894483626433320382?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/1894483626433320382/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/02/wyuzdana-i-byskotliwa.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/1894483626433320382'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/1894483626433320382'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/02/wyuzdana-i-byskotliwa.html' title='Wyuzdana i błyskotliwa.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-8433908764186505142</id><published>2011-02-21T21:41:00.001+01:00</published><updated>2011-02-21T21:42:18.237+01:00</updated><title type='text'>OK. Tutaj koniec z wycieczkami personalnymi, jak to powiedział kiedyś Pegaz.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-HVguAgpXkZw/TWLNv84hErI/AAAAAAAAAPI/uZnXepACSQc/s1600/Akcent%2B09rr1%2B%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="320" width="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-HVguAgpXkZw/TWLNv84hErI/AAAAAAAAAPI/uZnXepACSQc/s400/Akcent%2B09rr1%2B%2528Large%2529.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatecznie stwierdziłam, że nie panuję nad własnym ego i nie ma sensu walczyć z moją introwertyczną pasją gadania o sobie. Dlatego to miejsce niech już zostanie przestrzenią moich kulturowych zachwytów, ochów&amp;achów nad Tomem Kallinem, Dannym Boylem i ekspresjonizmem wiedeńskim. (A w najbliższym czasie nie będzie tego wiele, bo codzienne kucie do matury w Książnicy sprawia, że wieczorem wcale nie mam już ochoty ani siły na dramat obyczajowy...)&lt;br /&gt;Tak więc swoje uczuciowe porywy, emocjonalne burze i lawiny, krzyki i rozpacze eksmituję z&lt;i&gt; Songs for Bowie&lt;/i&gt; i przenoszę w nowe miejsce. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;www.juiciejuiceinsuitcases.blogspot.com&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-8433908764186505142?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/8433908764186505142/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/02/ok-tutaj-koniec-z-wycieczkami.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/8433908764186505142'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/8433908764186505142'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/02/ok-tutaj-koniec-z-wycieczkami.html' title='OK. Tutaj koniec z wycieczkami personalnymi, jak to powiedział kiedyś Pegaz.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/-HVguAgpXkZw/TWLNv84hErI/AAAAAAAAAPI/uZnXepACSQc/s72-c/Akcent%2B09rr1%2B%2528Large%2529.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-749581227480686589</id><published>2011-02-20T18:04:00.000+01:00</published><updated>2011-02-20T18:04:02.059+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='doll handmade lalka kolekcjonerska'/><title type='text'>His name is Tristan and he is (not) alive.</title><content type='html'>Tak naprawdę to nie nazywa się Tristan, ale można by mnie nazwać wariatką, gdybym powiedziała czyjej twarzy użyłam...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Kocham te moje paskudki, ale robienie lalek tą pokraczną metodą już mnie nie satysfakcjonuje. Jeszcze tylko skończę Maksa, który schnie już piąty dzień i koniec z tymi kostropatymi pacynkami. Czekam na pieniądze i pod koniec miesiąca idę prosto do Skali, żeby kupić Fimo lub Cernit puppen, dłuta, kulki do modelowania konstrukcji stawów, 100g sztucznych włosów i cienkie, plastyczne druty. Ten wydatek mnie przeraża, ale lalkę z profesjonalnej masy termoutwardzalnej przynajmniej będę mogła sprzedać w którejś z galerii internetowych. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-jxSS6Zb2MWI/TWFJIkDKvVI/AAAAAAAAANs/0WbD-byOXgo/s1600/P%2B011.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="400" width="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-jxSS6Zb2MWI/TWFJIkDKvVI/AAAAAAAAANs/0WbD-byOXgo/s400/P%2B011.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-j3ShKnD1sQU/TWFJIz37mAI/AAAAAAAAAN0/WPjav8B3Wa4/s1600/P%2B001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="400" width="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-j3ShKnD1sQU/TWFJIz37mAI/AAAAAAAAAN0/WPjav8B3Wa4/s400/P%2B001.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-Wwd1XL7YE9E/TWFJI_TylFI/AAAAAAAAAN8/89fSo7TeXBs/s1600/P%2B005.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="400" width="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-Wwd1XL7YE9E/TWFJI_TylFI/AAAAAAAAAN8/89fSo7TeXBs/s400/P%2B005.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-TVtgoX3GGyw/TWFJJEoBMiI/AAAAAAAAAOE/YNjfcdPeS8k/s1600/P%2B007.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="400" width="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-TVtgoX3GGyw/TWFJJEoBMiI/AAAAAAAAAOE/YNjfcdPeS8k/s400/P%2B007.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-CCxxHAPBk14/TWFJJVHtyzI/AAAAAAAAAOM/Tpl3zxeC7nM/s1600/P%2B006.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="400" width="300" src="http://2.bp.blogspot.com/-CCxxHAPBk14/TWFJJVHtyzI/AAAAAAAAAOM/Tpl3zxeC7nM/s400/P%2B006.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ODlV1rtSCtM/TWFJYlFXt3I/AAAAAAAAAOU/aka6ag2nVxw/s1600/P%2B008.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="400" width="300" src="http://1.bp.blogspot.com/-ODlV1rtSCtM/TWFJYlFXt3I/AAAAAAAAAOU/aka6ag2nVxw/s400/P%2B008.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-bgzLztWgdIU/TWFJYlji49I/AAAAAAAAAOc/qRDqgwUe5vs/s1600/P%2B009.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="400" width="300" src="http://4.bp.blogspot.com/-bgzLztWgdIU/TWFJYlji49I/AAAAAAAAAOc/qRDqgwUe5vs/s400/P%2B009.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-OM9ANG_2vkc/TWFJY4dtFGI/AAAAAAAAAOk/Xgmi6CKnC2M/s1600/P%2B003.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="300" width="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-OM9ANG_2vkc/TWFJY4dtFGI/AAAAAAAAAOk/Xgmi6CKnC2M/s400/P%2B003.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-749581227480686589?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/749581227480686589/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/02/his-name-is-tristan-and-he-is-not-alive.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/749581227480686589'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/749581227480686589'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/02/his-name-is-tristan-and-he-is-not-alive.html' title='His name is Tristan and he is (not) alive.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/-jxSS6Zb2MWI/TWFJIkDKvVI/AAAAAAAAANs/0WbD-byOXgo/s72-c/P%2B011.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-4032929079436219451</id><published>2011-02-19T19:00:00.002+01:00</published><updated>2011-02-19T19:04:26.412+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='wynajmę pokój stancję w Krakowie kazimierz współlokatorka'/><title type='text'>Wynajmę pokój w Krakowie od czerwca!</title><content type='html'>Wierzę w ojca &lt;b&gt;google&lt;/b&gt;, dlatego zamieszczam ogłoszenie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Wynajmę dwuosobowy pokój na Kazimierzu, w okolicach rynku głównego, rynku mniejszego lub placu ASP. Jedyne wymagania to &lt;b&gt;dostęp do ciepłej wody i ogrzewanie w sezonie zimowym.&lt;/b&gt; Pokój może być mały - ma się tam zmieścić materac dwuosobowy, małe biurko i tony ciuchów ^^ Byłoby super gdyby mieszkanie zamieszkiwali inni studenci, może być w chuj ludzi, będzie wesoło...Może być speluna, rudera i generalnie zuo. &lt;i&gt;No bez jaj.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Wynajmę od czerwca! Możliwa umowa długoterminowa!&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;dariaart@interia.pl&lt;br /&gt;660281632&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-4032929079436219451?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/4032929079436219451/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/02/wynajme-pokoj-w-krakowie-od-czerwca.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4032929079436219451'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4032929079436219451'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/02/wynajme-pokoj-w-krakowie-od-czerwca.html' title='Wynajmę pokój w Krakowie od czerwca!'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-7883780125699413324</id><published>2011-02-16T18:45:00.003+01:00</published><updated>2011-02-16T19:01:09.930+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='handmade'/><title type='text'>pre-sublimacja. Coin-operated boy</title><content type='html'>&lt;iframe title="YouTube video player" width="520" height="310" src="http://www.youtube.com/embed/YAnyYTjjhJ0" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-khQbknnJNi8/TVwMyxH1IUI/AAAAAAAAANE/14qF1Jsb1uA/s1600/x.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="300" width="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-khQbknnJNi8/TVwMyxH1IUI/AAAAAAAAANE/14qF1Jsb1uA/s400/x.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnią lalkę zrobiłam w gimnazjum i naprawdę nie wiem co oprócz tych 5 zł zdołało mnie natchnąć do wznowienia&lt;i&gt; produkcji.&lt;/i&gt; A z tymi 5ma zł to taka historia: jak w co wtorek wybrałam się na rajd po lumpeksach, pozbawiłam się cennych 20zł, które miało mi starczyć na codzienną kawę w Książnicy przez najbliższe 6 dni. 1/4 z pieniędzy na &lt;i&gt;wyżywienie&lt;/i&gt; wydałam na bluzkę z mokrskiego weluru, która okazała się na mała. No a jako, że po chrześcijańsku pieniędzy i jedzenia nie lubię wyrzucać, to stwierdziłam, że ostatecznie wykorzystam. Na coś... No i spontanicznie powstaje Tristan, który swój jakże piękny i równie smukły i długi pierwowzór posiada w rzeczywistości. Pytanie tylko teraz brzmi: ile, kurwa, mogą schnąć farby olejne...? one w ogóle schną...?! Już cały dzień a Tristan jest &lt;i&gt;mokry&lt;/i&gt; tu i ówdzie... (och, zboczony uśmiech). W dodatku przykleił się do kaloryfera! &lt;br /&gt;Niestety ostatni chroniczny brak pieniędzy daje się Tristanowi we znaki. Kiedyś uszyte lalki pokrywałam żywicą i były twarde jak na lalkę przystało. Ale żywica stoi 25 zeta, a klej do drewna 5... No, i butów też na razie nie ma, bo modelina dychę...&lt;br /&gt;Dżises, na co te pieniądze idą... Przecież aktualnie nie ma żadnych festiwali, ani koncertów, co oznacza, że aktualnie nie palę papierosów, nie jem na mieście, nie tracę na wejściówki, i nie piję alkoholu... Czy 2 kawy dziennie to naprawdę aż tak dużo...;( ?&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/-H1Mer30Nl7o/TVwNEkrDvlI/AAAAAAAAANM/dD9zXE7Cj4c/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="300" width="400" src="http://4.bp.blogspot.com/-H1Mer30Nl7o/TVwNEkrDvlI/AAAAAAAAANM/dD9zXE7Cj4c/s400/1.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/-a6F5GglxM-I/TVwNE0LsTOI/AAAAAAAAANU/ES5w1kOF70A/s1600/2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="300" width="400" src="http://2.bp.blogspot.com/-a6F5GglxM-I/TVwNE0LsTOI/AAAAAAAAANU/ES5w1kOF70A/s400/2.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/-ZMRGBo8cqFg/TVwNE4OngGI/AAAAAAAAANc/MmxtIl6VqT8/s1600/3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="300" width="400" src="http://1.bp.blogspot.com/-ZMRGBo8cqFg/TVwNE4OngGI/AAAAAAAAANc/MmxtIl6VqT8/s400/3.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/-Fr2ZaxvUNtw/TVwNFEjU12I/AAAAAAAAANk/cL4PZqQ09Sc/s1600/4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="300" width="400" src="http://3.bp.blogspot.com/-Fr2ZaxvUNtw/TVwNFEjU12I/AAAAAAAAANk/cL4PZqQ09Sc/s400/4.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-7883780125699413324?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/7883780125699413324/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/02/pre-sublimacja-coin-operated-boy.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/7883780125699413324'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/7883780125699413324'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/02/pre-sublimacja-coin-operated-boy.html' title='pre-sublimacja. Coin-operated boy'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/YAnyYTjjhJ0/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-3152344491289215042</id><published>2011-02-08T18:40:00.004+01:00</published><updated>2011-02-08T20:14:12.629+01:00</updated><title type='text'>Dwa oblicza Salvadora (albo więcej).</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://assets.nydailynews.com/img/2009/05/08/alg_pattinson.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="243" width="450" src="http://assets.nydailynews.com/img/2009/05/08/alg_pattinson.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jedno z nich ukazuje go jako ekscentrycznego aż do bólu (i to od kołyski aż po grób), nieco przerażającego, raczej zimnego człowieka. Zdecydowanego konserwatystę. Drugie, które wyszło spod reki Paula Morrisona, buduje jego wizerunek jako nieśmiałego, raczej skrytego chłopca i lekkomyślnego (żeby nie powiedzieć: bezczelnego) anarchistę. &lt;br /&gt;Bardzo wiele dni zajęło mi myślenie nad tym, która wersja jest bliższa prawdy. Ta romantyczna i wzruszająca wizja, którą zbudował Morrison, kazała mi przez jakiś czas kazać samej sobie, żebym uwierzyła w to, że reżyser i scenarzysta &lt;i&gt;Popiołków&lt;/i&gt; poznali jakąś tajemną, głęboko skrywaną prawdę o Salvadorze Dalim. Ostatecznie muszę pogodzić się z tym, że nie na wszystkie pytania są odpowiedzi, tym bardziej na takie, których główne role grają ludzie, którzy już dawno nie żyją. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po obejrzeniu &lt;i&gt;Little Ashes&lt;/i&gt; znów skrada się do mnie pytanie, gdzie jest granica między czystym pięknem jakiejś sceny filmowej, a zwykłą manipulacją montażową, która prowadzi do skonwencjonalizowanego pojęcia romantyzmu. Obsadzenie głównej roli (O, ZGROZO! - Robert Pattison) skłania mnie raczej do zwrócenia się ku temu drugiemu... Ale co ja zrobię, gdyby nie ten feralny błąd w doborze obsady, powiedziałabym z pełnym uznaniem - to był cholernie piękny film. Nawet, jeżeli to piękno zahaczało miejscami o tandetę. Nawet mimo pewnych nadużyć, na które pozwolił sobie Paul Morrison - w końcu to była j e g o wizja. I mnie oczarowała...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="510" height="320" src="http://www.youtube.com/embed/Tiex9ANjt5M" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Tak na marginesie - Magdalena musiała być wspaniałą kobietą. Cholernie jej współczuję, bo mam niebezpieczne skłonności do znajdywania się w identycznej sytuacji uczuciowej, w której ona była...)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-3152344491289215042?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/3152344491289215042/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/02/dwa-oblicza-salvadora-albo-wiecej.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3152344491289215042'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3152344491289215042'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/02/dwa-oblicza-salvadora-albo-wiecej.html' title='Dwa oblicza Salvadora (albo więcej).'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/Tiex9ANjt5M/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-1140517786753805833</id><published>2011-02-06T20:25:00.013+01:00</published><updated>2011-02-06T20:43:24.158+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='black swan requiem for a dream Pi Aronofsky'/><title type='text'>Ok. nawet mój mistrz Boyle robi chujowe filmy, Aronofskyemu też może się trafić Czarny Łabędź.</title><content type='html'>&lt;iframe title="YouTube video player" width="500" height="320" src="http://www.youtube.com/embed/zQYYGwYTPuY" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" width="500" height="320" src="http://www.youtube.com/embed/lgo3Hb5vWLE" frameborder="0" allowfullscreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Mam wrażenie, że Aronofskyego wybitnie fascynują wszelkie ludzkie neurozy. Nie jest bynajmniej jedynym artystą, którego pociągają niezgłębiona chora psychika i ciemne strony ludzkiej percepcji, ale nie można mu odmówić tego, że podejmuje temat w  dogłębny, wrażliwy sposób i wykazuje się rzeczywistą, wręcz autopsyjną, znajomością problemu.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Requiem dla snu&lt;/i&gt; nie był filmem wyjątkowo ambitnym. Ale był naprawdę dobry. Był cholernie dobry. Anonofsky doskonale wyczuł granicę między dobrym kinem gatunkowym (czyli komercyjnym), a mistrzowską reżyserką i indywidualnym, wypracowanym stylem. &lt;br /&gt;Co do tego stylu, to podobno wyłonił się on całkiem przypadkowo przy kręceniu &lt;i&gt;Pi&lt;/i&gt;. Debiutujący reżyser miał bardzo ograniczony budżet, dlatego kręcił głównie szybkie, migawkowe zbliżenia, żeby zaoszczędzić na przestrzennej scenografii. W &lt;i&gt;Requiem&lt;/i&gt; doprowadził to do mistrzostwa. Chyba każdemu pozostał we wspomnieniach sposób w jaki Aronofsky ukazał aplikację amfetaminy. &lt;br /&gt;W &lt;i&gt;Black Swan &lt;/i&gt; ten genialny i przy tym bardzo prosty sposób prowadzenia akcji prawie się nie pojawia. Dynamiczne momenty w tańcu Niny (tylko jej) są jakby namiastką tego, co stało się znakiem rozpoznawczym tego amerykańskiego geniuszu. Cała fabuła jest aż do bólu banalna - czy może być coś bardziej typowego niż baletnica chora na anoreksję i nerwicę lękową, co w dodatku bardzo często chodzi parami...? Czy może być coś bardziej typowego niż matka, która swoje nieudolne ambicje przelewa na córkę, którą kształtuje na swoją modłę...? Zakończenie może sobie podać rękę z amputowaną kończyną Harry'ego Goldfarba, tylko, że jest jeszcze trochę bardziej tandetne. Nerwicowe migawki są bardzo na plus - rodem z &lt;i&gt;Taksańskiej masakry...&lt;/i&gt;, ale cholera, nerwica lękowa jest Królową Kiczu, naprawdę. &lt;br /&gt;Podobno muzykę do Czarnego Łabędzia robił Clint Mansell, czyli ten sam muzyk, który skomponował ścieżkę dźwiękową do &lt;i&gt;Pi&lt;/i&gt; i do &lt;i&gt;Requiem.&lt;/i&gt; Nie słyszałam w tym filmie nawet śladu po tych mrocznych, schizofrenicznych samplach, które tworzą klimat poprzednich filmów Aronofskyego.&lt;br /&gt;Moim zdaniem &lt;i&gt;Black Swan&lt;/i&gt; to najsłabszy film w dorobku Darrena Aronofskyego. &lt;i&gt;Pi&lt;/i&gt; to jego stanowczo najlepsze dzieło.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-1140517786753805833?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/1140517786753805833/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/02/ok-nawet-moj-mistrz-boyle-robi-chujowe.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/1140517786753805833'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/1140517786753805833'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/02/ok-nawet-moj-mistrz-boyle-robi-chujowe.html' title='Ok. nawet mój mistrz Boyle robi chujowe filmy, Aronofskyemu też może się trafić Czarny Łabędź.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/zQYYGwYTPuY/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-6460686265991871575</id><published>2011-02-01T20:47:00.003+01:00</published><updated>2011-02-01T21:11:54.442+01:00</updated><title type='text'>Because friends don't waste wine when there's words to sell</title><content type='html'>&lt;iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="480" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/jkBAUqp6NKg" frameborder="0" allowFullScreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/GAEPl_MKAQQ" title="YouTube video player" type="text/html" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Boże, chcę już pić wino w 3m kwadratowych wytapetowanych rysunkami i zdjęciami z KMAGa! Nie wytrzymuję tu, wśród tych kujońskich ryji bez osobowości i bez pasji, ale za to ze średnią blisko 5.0 w 3 klasie liceum.(!)&lt;br /&gt;Boże, jak cudownie, że mam pasję i cel w życiu, bo pewnie trułabym się lekami znacznie skuteczniej niż ostatnio.I nikt by mnie nie zapamiętywał... Bożesztymój, w wielu dziedzinach życia mi poskąpiłeś i mnie po uszy udupiłeś, ale dając mi pasję swój tacieżyński obowiązek z nawiązką odwaliłeś. (uaaa, Tomkiem Tryzną zapachniało!) &lt;i&gt;No bez jaj. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Sztuka bez kitu ratuje od katastrofy.&lt;/b&gt; Po schopenhauerowsku czy nie - ale ratuje. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ja już chcę. Tu już nie mogę. Nawet na to płaszowskie zapizdowo, cytując mojego kuzyna Jakuba: &lt;i&gt;ale, kurwa, ona na wypierdolewie mieszka!&lt;/i&gt;... Tak, nawet miesiąc na 3m kwadratowych na Płaszowie. Z prysznicem, który wyłącza wodę po 30 sekundach i trzeba zamocować włącznik gumką do włosów. Z dwoma prysznicami na piętro i z jedną kuchenką gazową. Z tosterem, kawą i kubkiem z Audry Hepburn. Z filiżankami vintage. Ścianami wytapetowanymi rysunkami i zdjęciami z KMAGa. Z wszechobecnym syfem, ale za to z jakim stylowym syfem! Ze stężeniem 10 technomobów (tudzież tapeciarzy, solar, lateksiar)/m kwadratowy. Tak, tak, płaszowski akademiku przyjmiesz mnie na ten słodki miesiąc, zanim ogarniemy z Kurą melinę na Kazimierzu :) O, Boże, cudowna, tak cudowna będzie ta melina. Żegnaj, kurwa, anankastyczny obsesyjny perfekcjonisto. Witaj upragniony jak zakazany owoc &lt;b&gt;syfie&lt;/b&gt;. Witaj melino w rozpadającej się kamienicy. Trzy pokojowej. Z 9 mieszkańcami. Studentami. Może ASP, jak dobrze pójdzie^^ Fajki na balkonie i wino w filiżankach vintage. Pchli targ pod samym nosem. Śniadanie w Alchemii - biała kawa. O, ja, i nasz seksi-fleksji egipski barman z tygodniowym zarostem. No bez jaj.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-6460686265991871575?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/6460686265991871575/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/02/because-friends-dont-waste-wine-when.html#comment-form' title='Komentarze (11)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/6460686265991871575'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/6460686265991871575'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/02/because-friends-dont-waste-wine-when.html' title='Because friends don&apos;t waste wine when there&apos;s words to sell'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/jkBAUqp6NKg/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>11</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-2724178709016405320</id><published>2011-01-28T17:34:00.001+01:00</published><updated>2011-01-28T17:35:41.844+01:00</updated><title type='text'>But I know that someday I’ll do better</title><content type='html'>Czerwona pluszowa sofa, gramofon, Bowie na vinylach, które będę leżeć w kartonie ozdobionym wspólnie z moimi przyjaciółmi, ściany pokryte obrazami moimi, Kury, Piotra, Casablanca też mi obiecał, pies. Koniecznie pies. Duży, psi, niby groźny ale rozrzewniająco czuły swoją psią czułością. &lt;br /&gt;Pewnie nie wszystkie te rzeczy będą już od razu... Psa, swojego własnego, obliczyłam, że będę mogła mieć najwcześniej za 7 lat. Ale może z Kurą weźmiemy sobie kota...? Małego, chuderlawego, rudego, albo zupełnie czarnego... Ale wracając do tematu - na pewno nie od razu będzie tak pięknie jak sobie wyobrażam, ale jakby nie było, to zawsze będzie lepiej niż teraz. Tak, naprawdę. Jestem szczęśliwa, mimo, że jestem bardzo smutna, bo w coś wierzę. W przyjaźń i w miłość, nie wierzę w pieniądze, wyznaję pewne wartości. Mój ojciec mimo tego, że jest złym człowiekiem, który ustawicznie krzywdzi, to jest też potwornie nieszczęśliwym człowiekiem, bo wszystko w co wierzy, to są pieniądze. &lt;br /&gt;Pierwsze co zrobię w maju, jak tylko przyjadę do KR to pójdziemy z Kurą na latte i ciasto karmelowo-orzechowe w Alchemii. Mam nadzieję, że Piotruś też przyjedzie:) Koniecznie z Paco, którego po prostu wykończę głaskaniem i przytulaniem! &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Paco:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TULvcbeel6I/AAAAAAAAAMw/SCgfzPS-V1k/s1600/IMG20110120_001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="400" width="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TULvcbeel6I/AAAAAAAAAMw/SCgfzPS-V1k/s400/IMG20110120_001.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TULvcr-ZgCI/AAAAAAAAAM4/_sDeV3pA7cg/s1600/IMG20110120_002.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="300" width="400" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TULvcr-ZgCI/AAAAAAAAAM4/_sDeV3pA7cg/s400/IMG20110120_002.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;(ta plamka sliny, która ścieka mu po pyszczku jest rozbrajająca!)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="350" height="240" src="http://www.youtube.com/embed/hYypUkMC6jI" frameborder="0" allowFullScreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-2724178709016405320?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/2724178709016405320/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/01/but-i-know-that-someday-ill-do-better.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/2724178709016405320'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/2724178709016405320'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/01/but-i-know-that-someday-ill-do-better.html' title='But I know that someday I’ll do better'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TULvcbeel6I/AAAAAAAAAMw/SCgfzPS-V1k/s72-c/IMG20110120_001.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-8567970650741234553</id><published>2011-01-25T19:42:00.003+01:00</published><updated>2011-01-25T20:02:33.471+01:00</updated><title type='text'>My Burger queen.</title><content type='html'>&lt;div dir="ltr" style="text-align: left;" trbidi="on"&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TT8XTRuGJyI/AAAAAAAAAMI/axvl-lTFCVU/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TT8XTRuGJyI/AAAAAAAAAMI/axvl-lTFCVU/s400/1.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TT8XTp1D7-I/AAAAAAAAAMQ/xjmd3v0FzlM/s1600/2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TT8XTp1D7-I/AAAAAAAAAMQ/xjmd3v0FzlM/s400/2.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TT8XTyN8cMI/AAAAAAAAAMY/SZEXRQFNQ08/s1600/3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TT8XTyN8cMI/AAAAAAAAAMY/SZEXRQFNQ08/s400/3.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TT8XUT6L4LI/AAAAAAAAAMg/7zPfuO4wMVk/s1600/4.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TT8XUT6L4LI/AAAAAAAAAMg/7zPfuO4wMVk/s400/4.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TT8XUr7TmbI/AAAAAAAAAMo/itgu-xhqBMU/s1600/5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="400" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TT8XUr7TmbI/AAAAAAAAAMo/itgu-xhqBMU/s400/5.jpg" width="300" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/olpd0Nkn6h8" title="YouTube video player" type="text/html" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe allowfullscreen="" class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/RNJSRBIm3NE" title="YouTube video player" type="text/html" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie ma w życiu człowieka gorszego cierpienia, niż patrzenie na cierpienie najbliższej osoby. Nie ma niczego bardziej odbierającego siły, niż poczucie bezsilności i trafianie mur. To wszystko jest chore, &lt;b&gt;chore&lt;/b&gt;. To jest jakiś absurd. Nie wiem czy ja mam tak silną osobowość, że nie jestem tak zastraszona, czy po prostu chodzę regularnie do lekarza, ale to dla mnie jest jakiś chory i cyniczny teatr. Boże, to jest tak dojmująco nielogiczne i niesprawiedliwe...!&lt;/div&gt;Śmieją się. "Żabciu", Srapciu, kurwa jebana mać. Już nie miodowy miesiąc, bo po 20 latach się już nie należy. Miodowy dzień...? Dwa...? Przez ile będziesz teraz miły, &lt;i&gt;tatusiu&lt;/i&gt;...?&lt;br /&gt;...a w niedzielę do kościoła, jak każdy porządny katolik.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;Hey you,&lt;br /&gt;Things aren't what they seem.&lt;br /&gt;Makes no sense at all&lt;br /&gt;Things aren't what they seem.&lt;br /&gt;Makes no sense at all&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-8567970650741234553?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/8567970650741234553/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/01/my-burger-queen.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/8567970650741234553'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/8567970650741234553'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/01/my-burger-queen.html' title='My Burger queen.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TT8XTRuGJyI/AAAAAAAAAMI/axvl-lTFCVU/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-1987332686116495275</id><published>2011-01-21T15:51:00.011+01:00</published><updated>2011-01-22T16:17:18.575+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='hurts opener music festival'/><title type='text'>It's wonderful life!</title><content type='html'>Gdy dzisiaj dzwoniłam do Kury to dosłownie piszczałyśmy do telefonów i przeklinałyśmy w dobrym polskim stylu (czyli&lt;i&gt; kuwa mać ja pierdolę jezus maria...!&lt;/i&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To już nie jest jedynie naiwna plotka! To fakt, naprawdę. To się stało, już postanowione. &lt;b&gt;Hurts wystąpią w niedzielę 3 lipca 2011 r. na Open'air Festiwal w Gdyni!&lt;/b&gt; Kto nie wierzy - www.opener.pl&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Hurts&lt;/b&gt;, manchesterski duet electropop, w którego skład wchodzą Theo Hutchcraft i Adam Anderson, jesienią roku 2010 szturmem zdobył szczyty wszystkich list przebojów, ostatecznie zajmując czwarta pozycję na liście piętnastu najlepszych wykonawców w podsumowaniu BBC Sound of 2010. Ich hit &lt;i&gt;Wonderful life&lt;/i&gt; można było przez prawie okrągły rok codziennie usłyszeć na wszystkich polskich stacjach radiowym za wyjątkiem Radio Maryja (chociaż kto wie, nie słucham - nie wiem ;). Hurts to duet, który idealnie wyczuł potrzeby znudzonego Arctic Mankeys rynku muzycznego, który dość ma już słodkich chłopców w trampkach converse! Oto nowa era dla muzyki rozrywkowej, która w dodatku całkowicie oficjalnie i bezpretensjonalnie odwołuje się do samych elektronicznych korzeni lat 80 - do nikogo innego jak do samych Depeche Mode! Witajcie wszystkie stylowe skurwysyny tego świata! Szara marynarka i  kolczyk w uchu znów jest na topie! It's your turn.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;It's not only naive gossip anymore! It's fact, really. It has already been decided. &lt;b&gt;Hurts&lt;/b&gt; will be giving a gig on Sunday 3 of july 2011 at Heineken Open'air Festival! You ought to know that Open'air has been just choosen as the best big music festival in &lt;b&gt;Festival Awards Europe 2010&lt;/b&gt;. Feel free to check it out at www.opener.pl&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://blacksun69.files.wordpress.com/2010/09/z8271627xhurts.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="300" width="450" src="http://blacksun69.files.wordpress.com/2010/09/z8271627xhurts.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;iframe title="YouTube video player" class="youtube-player" type="text/html" width="500" height="300" src="http://www.youtube.com/embed/1TB1x67Do5U" frameborder="0" allowFullScreen&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-1987332686116495275?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/1987332686116495275/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/01/its-wonderful-life.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/1987332686116495275'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/1987332686116495275'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/01/its-wonderful-life.html' title='It&apos;s wonderful life!'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/1TB1x67Do5U/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-3913683911040004203</id><published>2011-01-18T18:58:00.004+01:00</published><updated>2011-01-18T19:04:53.277+01:00</updated><title type='text'>Kolejne indie-rozczarowanie.</title><content type='html'>Kiedy dwa lata temu pierwszy raz usłyszałam Kasabian, byłam zachwycona miękkością i dusznością ich brzmienia, typową dla zespołów amerykańskich. Właśnie dogorywała rozbuchana od czasów Franz Ferdinant i Arctic Mankeys moda na brytyjski indie-rock. Ja także zupełnie zdążyłam się znudzić tanecznym dźwiękiem syntezatora i chwytliwymi, popowymi melodiami na gitarę elektryczną. Kasabian to jeden z nielicznych zespołów brytyjskich, który z syntezatora potrafi zrobić spajający się z gitarą gorący, pulsujący rytm. &lt;br /&gt;Z oczekiwaniem na tę całą bohemicznie wyglądającą inscenizację ćmiłam ostatnią fajkę 2 lub 3 lipca 2010. Spodziewałam się tamburyn, piór, długowłosego mężczyzny z tygodniowym zarostem i tej dusznej, letniej aury ich muzyki. Spodziewałam się, że ich fani są niegroźnymi intelektualistami w trampkach converse. &lt;br /&gt;Ha, i się pomyliłam. Nie zagrali ciepło i dusznie. Nie pozostawili po sobie cienia nostalgii, ich koncert przeżyłam nie lepiej, a może nawet gorzej, niż koncert Kaiser Chiefs. Żadnej bohemy, żadnych cyganów. Poczułam, że &lt;i&gt;West Ryder Pauper Lunatic Asylum &lt;/i&gt;to ściema. Nie pamiętam żeby kiedykolwiek na tej edycji Open'aira był taki dziki kocioł pod sceną; czułam łokcie i pięści na swoich plecach. Przeżyłam spokojnie the Hives i the Dead Wether stojąc przy barierkach prawie pod samą sceną, a na tym lekkim i melodyjnym indie-rozczarowaniu zostałam wypchnięta prawie pod World Stage. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na płycie brzmią obłędnie, tylko na płycie. &lt;br /&gt;&lt;object width="640" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/Xl3QoD6wiDI?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/Xl3QoD6wiDI?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="500" height="300"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-3913683911040004203?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/3913683911040004203/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/01/kolejne-indie-rozczarowanie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3913683911040004203'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3913683911040004203'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/01/kolejne-indie-rozczarowanie.html' title='Kolejne indie-rozczarowanie.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-1932801909569591900</id><published>2011-01-13T19:15:00.002+01:00</published><updated>2011-01-13T19:21:48.960+01:00</updated><title type='text'>You are my perfect drug and I want only you</title><content type='html'>(Tak ganksterze Casablanco - ja j e s z c z e  c z a s a m i &lt;i&gt;prawie&lt;/i&gt; rysuję.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A te komiksy po prostu potrzebują w tle &lt;i&gt;Nancy Boy&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;My sweet prince&lt;/i&gt; Placebo...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TS9Ch67mWbI/AAAAAAAAALY/Gd2APB-NLbA/s1600/Arcam%2BCD73T%2B001.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="400" width="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TS9Ch67mWbI/AAAAAAAAALY/Gd2APB-NLbA/s400/Arcam%2BCD73T%2B001.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TS9CiIQ43xI/AAAAAAAAALg/ig9SDSwjgIY/s1600/Arcam%2BCD73T%2B002.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="300" width="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TS9CiIQ43xI/AAAAAAAAALg/ig9SDSwjgIY/s400/Arcam%2BCD73T%2B002.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TS9CiWEfj8I/AAAAAAAAALo/Z2mWEgDjDNA/s1600/Arcam%2BCD73T%2B004.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="300" width="400" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TS9CiWEfj8I/AAAAAAAAALo/Z2mWEgDjDNA/s400/Arcam%2BCD73T%2B004.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TS9CjKNDZuI/AAAAAAAAALw/mqUFsWpw6OE/s1600/Arcam%2BCD73T%2B003.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="400" width="300" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TS9CjKNDZuI/AAAAAAAAALw/mqUFsWpw6OE/s400/Arcam%2BCD73T%2B003.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TS9CjV_fFjI/AAAAAAAAAL4/GauCn5PLKr0/s1600/Arcam%2BCD73T%2B005.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="400" width="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TS9CjV_fFjI/AAAAAAAAAL4/GauCn5PLKr0/s400/Arcam%2BCD73T%2B005.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TS9Cr-NhFCI/AAAAAAAAAMA/cKiEOuj3_9Q/s1600/Arcam%2BCD73T%2B006.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="400" width="300" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TS9Cr-NhFCI/AAAAAAAAAMA/cKiEOuj3_9Q/s400/Arcam%2BCD73T%2B006.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/FdcLOtC0Vvs?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/FdcLOtC0Vvs?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-1932801909569591900?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/1932801909569591900/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/01/you-are-my-perfect-drug-and-i-want-only.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/1932801909569591900'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/1932801909569591900'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/01/you-are-my-perfect-drug-and-i-want-only.html' title='You are my perfect drug and I want only you'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TS9Ch67mWbI/AAAAAAAAALY/Gd2APB-NLbA/s72-c/Arcam%2BCD73T%2B001.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-4572447470452556017</id><published>2011-01-10T21:53:00.013+01:00</published><updated>2011-01-11T18:47:25.212+01:00</updated><title type='text'>Jak kończą więzione dziewczęta.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://images.fanpop.com/images/image_uploads/The-Virgin-Suicides--the-virgin-suicides-189907_1020_576.jpg" imageanchor="1" style="margin-left:1em; margin-right:1em"&gt;&lt;img border="0" height="270" width="425" src="http://images.fanpop.com/images/image_uploads/The-Virgin-Suicides--the-virgin-suicides-189907_1020_576.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Oglądając &lt;i&gt;Virgin Suicides&lt;/i&gt; kolejny raz zastanawiam się nad relacją oprawca - ofiara, a przede wszystkim nad tym, w jak niewiarygodny sposób oprawca może wpłynąć na osobowość swojej ofiary. Cóż, nigdy nie dane mi będzie skończyć medycyny, ale jak na razie informacje w zakresie psychiatrii czerpię z pierwszej ręki. Dlatego znane mi są pewne mechanizmy, to jak zwykły człowiek w pewnym momencie staje się zastraszoną, bierną ofiarą i co najgorsze &lt;i&gt;nie krzyczy.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Czerwoną lampką w &lt;i&gt;Przekleństwach niewinności&lt;/i&gt; Sofii Coppoli był dla mnie moment kiedy matka kazała dziewczynie spalić wszystkie płyty. Zaraz, zaraz - myślę sobie - przecież to jest prawie &lt;i&gt;dorosła&lt;/i&gt; dziewczyna, a płacze i lamentuje bo matka każe jej spalić płyty...? Nieadekwatność i żenada całej sytuacji sprawia, że aż nie wiem co powiedzieć. Jakkolwiek to może być jeszcze śmieszne czy oburzające, to ciąg dalszy już nie. &lt;br /&gt;Skoro dziewczęta mogły wysyłać karteczki i ulotki chłopcom z sąsiedztwa, to &lt;i&gt;mogły także realnie wpłynąć na swoją sytuację. &lt;/i&gt; Tylko, że ofiary nigdy nie krzyczą. &lt;br /&gt;W pewnym momencie dziwne i chore nie jest już tylko zachowanie oprawcy, ale także ofiary, która sama przyzwala na dziejące się tu i teraz zło. Człowiek przyuczony do chorego posłuszeństwa czy taki o słabej osobowości, który po prostu da się zastraszyć reaguje po prostu absurdalnie. Jego toku myślenia nie sposób zrozumieć i nigdy takiej osobie nie da się wytłumaczyć i jasno pokazać realnego stanu rzeczy. &lt;br /&gt;Nic więc dziwnego, że pięć córek Lisbon zamiast wziąć się w garść i stawić czoła swoim chorym rodzicom, wybrało samobójstwo. Absurd myślenia ofiary sprawia, że zamiast trzasnąć drzwiami i wyjść z domu, łatwiej jest połknąć garść tabletek nasennych. &lt;br /&gt;Mimo całych tych psychologicznych wywodów po &lt;i&gt;Virgins suicides&lt;/i&gt; kołacze mi się po głowie pytanie: czy Cecilia, która jako pierwsza umarła samobójczą i jaskrawie naświetloną przez media śmiercią była z nich wszystkich najmądrzejsza czy może &lt;i&gt;najsłabsza&lt;/i&gt;...?&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-4572447470452556017?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/4572447470452556017/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/01/jak-koncza-wiezione-dziewczeta.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4572447470452556017'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4572447470452556017'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/01/jak-koncza-wiezione-dziewczeta.html' title='Jak kończą więzione dziewczęta.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-3484422625951518440</id><published>2011-01-09T21:29:00.002+01:00</published><updated>2011-01-09T21:46:06.644+01:00</updated><title type='text'>Scared.</title><content type='html'>Co ja bym bez Was zrobiła...? Nawet Was nie musi być, ale gdzieś przecież jesteście. Gdzieś, kiedyś. Nie wiem, może nigdy już nie będzie tak dobrze jak teraz - kiedy jesteśmy daleko. Nawet jeśli tak będzie to i tak w egoistyczny sposób cieszę się, że jesteście.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Musze dopisać, że to oczywiście o Angelice i Piotrusiu, bo Casablanca sobie jeszcze pomyśli, że o nim... Ty wredoto, nie...! No, może troszeczkę, odrobinkę-okruszynkę.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/n-5icYgiTfw?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/n-5icYgiTfw?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-3484422625951518440?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/3484422625951518440/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/01/scared.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3484422625951518440'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3484422625951518440'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2011/01/scared.html' title='Scared.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-2217108594300826384</id><published>2010-12-27T22:15:00.006+01:00</published><updated>2011-01-04T17:02:46.730+01:00</updated><title type='text'>Jak pies stał się człowiekiem.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://www.hbo.pl/siteimages/movieimages/534000/534694_-_375.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://www.hbo.pl/siteimages/movieimages/534000/534694_-_375.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zmartwychwstanie Adama &lt;/i&gt;to film, na którego temat boje się cokolwiek pisać. Wydaje mi się być tak doskonały, tak piękny i do tego wszystkiego szlachetny. W pewnym sensie; myślę, że czuję ten sens. Jego pięknem jest genialna w swojej wrażliwej i analitycznej formie warstwa emocjonalno-psychologiczna. To dogłębna penetracja ludzkiej psychicznej degradacji i rekonwalescencji.To pełne studium człowieka szalonego. Chociaż film w sposobie kadrowania i ukazywania rzeczywistości&amp;nbsp; przypomina &lt;i&gt;Ptaśka&lt;/i&gt;, to jednak szaleństwo Adama w przeciwieństwie do Whartonowskiego bohatera nr 1 ma bardzo konkretną i bolesną przyczynę. &lt;i&gt;&amp;nbsp;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ulubiony pies komendanta&lt;/i&gt; spotyka tu innego psa by nauczyć go być na człowiekiem. Ktoś, kto wyrywał kości z pyska wielkiego, tresowanego wilczura,&lt;i&gt; który nienawidzi żydów.&lt;/i&gt;To Adam Stein - były &lt;i&gt;ulubiony pies komendanta&lt;/i&gt;, którego cały czas ma w sobie, mimo lat dzielących go od holocaustu.&lt;br /&gt;Przeszłość, która przeplata się w filmie z teraźniejszością draży Adama i nie pozwala mu zaznać spokoju, ale staje się kluczowa dla pewnego chłopca. Chłopca, który jest sparaliżowany strachem, który przeżył to co Adam i dlatego nie potrafi już dłużej być człowiekiem - dlatego jest psem.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;Oboje uczą się być znów ludźmi, odnajdują w sobie zgłodniałe miłości i bliskości człowieczeństwo. Gdy pies staje się dzieckiem umiera komendant Klein w Adamie, umiera zostawiając za sobą płonący w ognisku rewolwer i ostatnie myśli samobójcze. Nie ma już Kleina w Adamie, nie ma psa w dziecku. Są ciała tulące się do siebie w resztkach tlącego się lęku. Szaleństwo ustępuje, a bycie poczytalnym &lt;i&gt;wyklucza poczucie smutku.&amp;nbsp; &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Zmartwychwstanie Adama&lt;/i&gt; to film, który trzeba oglądać odrzucając wszelkie dotychczas znane definicje miłości, nawet tej miłości w szaleństwie. Trzeba spojrzeć na miłość jak na coś zupełnie czystego i wolnego od wszelkich konwencji. Trzeba wyzbyć się rozumu, trochę jakby trzeba było oszaleć razem z Adamem i czuć, czuć, czuć...! Tylko odczuwać - cierpieć i kochać, pragnąć śmierci i życia dwa razy bardziej.&lt;br /&gt;Cierpieć i kochać razem z Adamem i jego psem, a potem - razem z Adamem i Dawidem. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;"Przestań! Nie jesteś psem. Mogłem umrzeć. Moje serce przestało bić. Walczyłem z Aniołem Śmierci. Wiesz dlaczego? Bo... chciałem cię zobaczyć. Kocham cię. Jeśli zdasz się na mnie to oboje możemy umrzeć."&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(cytat plus minus, zapisywałam jak w amoku starając się niczego nie przeoczyć, ale to było już kilka minut po tej scenie)&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-2217108594300826384?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/2217108594300826384/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/jak-pies-sta-sie-czowiekiem.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/2217108594300826384'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/2217108594300826384'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/jak-pies-sta-sie-czowiekiem.html' title='Jak pies stał się człowiekiem.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-3947464139142241654</id><published>2010-12-27T19:18:00.000+01:00</published><updated>2010-12-27T19:18:11.886+01:00</updated><title type='text'>Night with Bowie</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRjX8M5bbDI/AAAAAAAAAKA/XuN3iRl35qc/s1600/Arcam+CD73T+014.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRjX8M5bbDI/AAAAAAAAAKA/XuN3iRl35qc/s320/Arcam+CD73T+014.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRjX-CzR_NI/AAAAAAAAAKE/SjDjDcnWOQk/s1600/Arcam+CD73T+015.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRjX-CzR_NI/AAAAAAAAAKE/SjDjDcnWOQk/s320/Arcam+CD73T+015.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRjX_8IOB9I/AAAAAAAAAKI/q5ShZJ0vzfo/s1600/Arcam+CD73T+027.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRjX_8IOB9I/AAAAAAAAAKI/q5ShZJ0vzfo/s320/Arcam+CD73T+027.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRjYBq0ASlI/AAAAAAAAAKM/GRcRu2hXCNo/s1600/Arcam+CD73T+028.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRjYBq0ASlI/AAAAAAAAAKM/GRcRu2hXCNo/s320/Arcam+CD73T+028.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRjYDXg5aKI/AAAAAAAAAKQ/kBP5kNNa6A8/s1600/Arcam+CD73T+031.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRjYDXg5aKI/AAAAAAAAAKQ/kBP5kNNa6A8/s320/Arcam+CD73T+031.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRjYFOk0JqI/AAAAAAAAAKU/qgjQ44D2Az4/s1600/Arcam+CD73T+033.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRjYFOk0JqI/AAAAAAAAAKU/qgjQ44D2Az4/s320/Arcam+CD73T+033.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRjYGiTgZFI/AAAAAAAAAKY/aUFs6w2GPl0/s1600/Arcam+CD73T+034.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRjYGiTgZFI/AAAAAAAAAKY/aUFs6w2GPl0/s320/Arcam+CD73T+034.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRjYISAA7XI/AAAAAAAAAKc/LreJZNlngCc/s1600/Arcam+CD73T+037.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRjYISAA7XI/AAAAAAAAAKc/LreJZNlngCc/s320/Arcam+CD73T+037.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-3947464139142241654?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/3947464139142241654/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/night-with-bowie.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3947464139142241654'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3947464139142241654'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/night-with-bowie.html' title='Night with Bowie'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRjX8M5bbDI/AAAAAAAAAKA/XuN3iRl35qc/s72-c/Arcam+CD73T+014.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-9101913135241837765</id><published>2010-12-26T01:29:00.003+01:00</published><updated>2010-12-26T18:42:31.966+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='edie sedgwick andy worhol 60&apos;'/><title type='text'>Warhols' superstar</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_0Fqpm1uaw-4/TIeGtgusk8I/AAAAAAAAAsw/9nLlEmkG2-E/s1600/5551.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="324" src="http://4.bp.blogspot.com/_0Fqpm1uaw-4/TIeGtgusk8I/AAAAAAAAAsw/9nLlEmkG2-E/s1600/5551.jpg" width="480" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Edie Sedgwick - gwiazdka Warhola, bohaterka jego absolutnie niekasowych filmów, dziewczyna, która pozowała dla Vouge'a, dziewczyna, która w latach 60' była na ustach wszystkich mediów. Dziewczyna, która sięgnęła szczytu i dna prawie równocześnie. Jedna z niewielu tych niespokojnych dusz, która przekroczyła magiczny 27 rok życia - żyła 28 lat. &lt;br /&gt;Warhol powiedział o niej, że fascynacja, jaką darzył Edie mogła przybierać oblicze miłości, a dokładniej cytując &lt;i&gt;pewne oblicze miłości.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Oglądając początek &lt;i&gt;Factory girl&lt;/i&gt; może się wydawać, że ta dwójka była nierozłączna i stworzona dla siebie&amp;nbsp;&lt;i&gt; &lt;/i&gt;jak mleko stworzone jest do kawy. (Wiem, kiepska metafora. Grafomańska). I pewnie tak się wydawało Edie, która w decydującym momencie swojego życia wybrała Warhola - swojego najdroższego przyjaciela, swojego najgorętszego wielbiciela, swojego najokrutniejszego stręczyciela. Chociaż słowo &lt;i&gt;stręczyciel &lt;/i&gt;zakłada w pewnym sensie aktywność, a Andy okazał się zimnym, wyrachowanym i niezwykle obojętnym draniem. tak jak zawsze zresztą się okazywał.&lt;br /&gt;Edie była dziwna, ekscentryczna, pokręcona. Była trudnym człowiekiem skazanym na emocjonalne niepowodzenie. Była jedną z tych osób, które nie dożywają trzydziestki. Mogła być nawet rozpieszczona, mogła być piekielną utracjuszką, ale zastanawia mnie fakt ile osób pochował za sobą Andy Warhol? Andy - ikona popkultury, geniusz designu, amerykański książę dobrego stylu, samozwańczy monarcha nowojorskiej awangardy. Andy Warhol, który zawsze otaczał się wianuszkiem ekscentrycznych i budzących sensacje ludzi. Znajdywał ich tak samo szybko jak szybko ich porzucał. Sam pozostawał zawsze obrzydliwie bogatą i piekielnie sławną personą podczas kiedy jego &lt;i&gt;przyjaciele&lt;/i&gt; spadali na dno, bankrutowali i umierali w nędzy i upodleniu narkotycznych czy alkoholowych ekscesów. Wtedy Andy miał już nowych przyjaciół, takich, którzy nie są&amp;nbsp; &lt;i&gt;jeszcze&lt;/i&gt; nie na czasie. Przykładem może być piękna Edie, ale jest ich więcej. Możecie mi wierzyć. Wystarczy wspomnieć Jeana Michaela Basquita, który przyjaźnią Andyego cieszyć się mógł dopóty dopóki był dochodowy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po &lt;i&gt;Factory girl&lt;/i&gt; naszła mnie właśnie taka refleksja. Jak to jest, że wszyscy w okół tej ikony artysty staczali się na dno, a on jeden wciąż na nowo i na nowo odradzał się we współpracy z coraz to nowszymi "młodymi geniuszami"? Na czym polegała jego siła? W nieczułości, w oschłości...? Może w bezlitosnej i nie znającej żadnych skrupułów żądzy sławy...?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ZVRmt0J6JNg?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ZVRmt0J6JNg?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-9101913135241837765?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/9101913135241837765/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/worhols-superstar.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/9101913135241837765'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/9101913135241837765'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/worhols-superstar.html' title='Warhols&apos; superstar'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_0Fqpm1uaw-4/TIeGtgusk8I/AAAAAAAAAsw/9nLlEmkG2-E/s72-c/5551.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-4541668357747071319</id><published>2010-12-23T15:58:00.005+01:00</published><updated>2010-12-23T21:41:53.054+01:00</updated><title type='text'>Remaining of summer 2010.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRNnHMmdC6I/AAAAAAAAAJs/0qaiigZjOBA/s1600/Arcam%2BCD73T%2B008.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRNnHMmdC6I/AAAAAAAAAJs/0qaiigZjOBA/s320/Arcam%2BCD73T%2B008.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRNnHUxRlYI/AAAAAAAAAJ0/Nkf1WBba13o/s1600/Arcam%2BCD73T%2B009.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRNnHUxRlYI/AAAAAAAAAJ0/Nkf1WBba13o/s320/Arcam%2BCD73T%2B009.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;30.06.2010.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Przede mną Opener i pocieszam się, że jak wrócę to znów wszystko spadnie i spodnie będą wisieć na biodrach. Tymczasem denerwuję się tak, że nie mogę jeść. Szklanka soku, kawa, znów kawa - to mój jadłospis na dzisiaj. Najwięcej nerwów przyprawia mi kwestia wizerunku i tych wszystkich maneli, które na festiwalach trzeba ze sobą ciągać. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;1.07.2010.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;No i jestem w pociągu, na razie sama. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Nie udało mi się przed wyjazdem skończyć "Czarodziejskiej góry". Wypadłam z sanatoryjnego życia i teraz trudno będzie mi wrócić. Na nowo będę musiała się zaaklimatyzować - przyzwyczaić do tego, że nie mogę się przyzwyczaić.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Siedząc tak myślę, że prawdę miał Engels gdy mówił, że zanim rozrosły się wielkie metropolie, ludzie nie byli skazani na to niezręczne wpatrywanie się w siebie. oto siedzę w przedziale z 3 nieznanymi mi towarzyszami podróży. Ulokowani po czterech skrajnych kątach przedziału jak wierzchołki prostokąta. I jak i gdzie tu spojrzeć...? Gdzie oczy podziać, w tej niezręcznej, gęstej atmosferze...?&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Myślę, że nie chcę być już taka "jak wtedy", ale nie dlatego, że sobie odpuszczam, ale dlatego, że po prostu po 5,5 latach nie mam już więcej siły. Za dużo już tego gówna przeżyłam. "taka jak wtedy"... nie, nie... tylko trochę, troszkę chudsza...&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;2.07.2010.&lt;br /&gt;&lt;b&gt;Empire of the sun&lt;/b&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wokalista niczym bóg słońca wkracza na scenę mocnym, silnym krokiem. Wśród egipskich ciemności opalizująca smuga światła pada na wymalowaną twarz. Na głowie ma koronę - misterne i złote, geometryczne sploty rozchodzą się koncentrycznie. On znajduje się w idealnym centrum pełnym światła. Perkusista i gitarzysta rozstawieni są regularnie z lewej i z prawej strony, w półmroku, w tle. To on jest tu Bogiem - Bogiem Słońca. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Tancerze w egipskich płaszczach i w złotych koronach wiją się wokół niego niczym węże, a poły ich płaszczy mistycznie poddają się naporowi wiatru. Na ekranie ogniste kule, wybuchy i erupcje, złoto i purpura wśród czarnej nocy kosmosu.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;4.07.2010.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Złamałam żebro.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;4.07.2010. W "kawiarence" YMKi.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Ostatniego dnia w autobusie Openerowskim obserwowałam dwóch mężczyzn. Jeden był wyższy i szczuplejszy, smagły i atletyczny, drugi był miękki i słodki. Obaj osmaleni słońcem na kolor rozgrzanego karmelu. Ze słonecznymi wypiekami na twarzy. Obaj w białych podkoszulkach spod, których spozierały ich obojczyki, mostki i ramiona - jedne były ostrzejsze, silne, drugie były obłe i chłopięce. Ten szczuplejszy miał twarz piękną i męską, ale taką z której nie ustąpiły jeszcze znamiona młodzieńczości. Dla swojego przyjaciela miał oczy i usta namiętne i gorące. Ten drugi miał buzię lekko pulchną i zadziorną, na ustach błąkał mu się ironiczny uśmieszek a oczy zasłonięte były ciemnymi okularami Rayban. Ich ciała w autobusie dotykały się lekko, muskały w ciepłych, intymnych gestach. Ich stosunek do siebie był na tyle subtelny i osobisty, że ciężko mi było na nich patrzeć. Zawstydzało mnie to opowiadanie sobie historii i jednocześnie szarpały mną spazmy samotności. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5.07.2010.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Czuję się strasznie pusto, ciemność siedzi w moim ciele. Nie brałam regularnie leków (prawie wcale ich nie brałam!), mam złamane żebro, bolą mnie mięśnie ud, wydaje mi się nawet, że chudnę. Mam nawrót depresji i najchętniej zagrzebałabym się w kołdrę.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Obserwuję ludzi w porcie, patrze jak łączą się w pary, grupy, stada...Jak się dobierają, wypełniają, na jakiej zasadzie...? Zastanawiam się na ile powierzchowne są ich relacje i czy ja kiedykolwiek będę umiała się na takie zdobyć. Nie chcę być człowiekiem bez uczuć, nie chce być oschła i trudna, ale chyba im dłużej jestem sama, tym bardziej taka się staję. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;5.07.2010.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wieczorem idę napić się kawy, tej jedynej przyjemności, na którą sobie pozwalam. Słońce pali nawet teraz, bezlitośnie, kurwa, bezlitośnie.&amp;nbsp; W drodze do Akwarium Gdańskiego (automat z kawą - caffe au lait, 1.50) mijam chłopca, który sprzedaje na straganie te wszystkie nadmorskie poczwarki, niepotrzebne i tandetne bibeloty. To jedna z tych istot o czarującej urodzie dziecka. Delikatny, ciemnowłosy, o opalonej, spokojnej buzi. Ma ciepłe oczy i uśmiecha się do mnie. Przez chwilę ja też się uśmiecham. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Czas upływa tutaj dziwnie - niby szybko a jednak się dłuży. Jest 11, potem 2, 4 i nagle popołudnie zamienia się w duszący, parny wieczór. &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Śniadanie w kawiarniach daje poczucie wolności. To tak jakby to właśnie kuchnia i lodówka ostatecznie udomawiały człowieka. Latte w Biopiekarnii - 6.90, Ciastko owsiane i cappuccino - 7.80, chlebek daktylowy i latte - 8.50, bułka z rodzynkami - 1.50.&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-4541668357747071319?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/4541668357747071319/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/remaining-of-summer-2010.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4541668357747071319'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4541668357747071319'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/remaining-of-summer-2010.html' title='Remaining of summer 2010.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TRNnHMmdC6I/AAAAAAAAAJs/0qaiigZjOBA/s72-c/Arcam%2BCD73T%2B008.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-6751877491250846361</id><published>2010-12-21T18:53:00.003+01:00</published><updated>2010-12-21T20:17:12.821+01:00</updated><title type='text'>Ostra wycieczka personalna, ale I f*k forever...!</title><content type='html'>&lt;iframe class="youtube-player" frameborder="0" height="390" src="http://www.youtube.com/embed/pOpz_3O5Lho" title="YouTube video player" type="text/html" width="480"&gt;&lt;/iframe&gt;&lt;br /&gt;Kolejna reminiscencja z gimnazjum - osławiony zespół Babyshambles (głównie z powodu burzliwych romansów i narkotykowych ekscesów charyzmatycznego frontmana). Nazywa się ich jednym z lepszych brytyjskich zespołów rockowych, ale według mnie w porównaniu do the Libertines ten skład wypada bardzo przeciętnie. Chociaż przynajmniej ze ze względu na brak jakichkolwiek syntezatorów należny im się szacunek, bo jak by nie było - w dobie współczesnego "rocka" jest to rzadko spotykane zjawisko. &lt;br /&gt;Przywołuję to video ze względu na tę scenę początkową, kiedy były gitarzysta (czy basista...?) wchodzi z wilgotnymi od deszczu włosami, z rozchełstana na piersi kurtką i w nonszalancki sposób zagaduje dziewczynę. Pamiętam, że jakkolwiek nigdy nie byłam szczególną fanką ani Babyshambles ani samego Peta Doherty'ego, to to video miałam w iPodzie przez kilka dobrych lat i na nudnych lekcjach w szkole namiętnie je oglądałam. Powód chyba jasny :D Facet na pewno nie jest wirtuozem gitary, ale chyba nikt nie zaprzeczy, że jest po prostu obłędny!&lt;br /&gt;...i tak właśnie przebiegły mi przed oczami wszystkie moje epizody... no, miłosne to za dużo powiedziane... Ale generalnie w ciągu ostatnich 4 lat nie podobał mi się nawet jeden facet, który by nie był:&lt;br /&gt;-gejem, gejem, gejem!&lt;br /&gt;-młodszy ode mnie, ostatnio nawet o 4 lata XD&lt;br /&gt;-starym dziadem i w ogóle absolutnie zupełnie kategorycznie niedostępnym obiektem&lt;br /&gt;(pomijając Kamila w, którym byłam szaleńczo zakochana, a nie był ani gejem, i miał całkiem rozsądne 20 lat). &lt;br /&gt;Wyobrażam sobie siebie za te kilka lat, jak już spełnię się zawodowo i będę oglądać Casablancę z moim tłustym, ciągnącym za sobą wały tłuszczu jak jamnik labradorem i będę go karmić czekoladą, rozmawiać z nim, a on będzie miał obleśnie zaślinioną paszczę i będzie kładł swoją psią, ociekającą śliną głowę na moich kolanach. (Matko-Boska-kurwa-mać [przekleństwo po polsku], żeby się moje słowa nie spełniły... ;p)&lt;br /&gt;No, w sumie jak planowaliśmy naszą podróż do Holandii z Piotrkiem, to mówił, że jak będę się bujać w samych gejach to zawsze pozostanie mi jeszcze on....;p&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-6751877491250846361?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/6751877491250846361/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/ostra-wycieczka-personalna-ale-i-fk.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/6751877491250846361'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/6751877491250846361'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/ostra-wycieczka-personalna-ale-i-fk.html' title='Ostra wycieczka personalna, ale I f*k forever...!'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://img.youtube.com/vi/pOpz_3O5Lho/default.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-8985383026449881592</id><published>2010-12-20T15:33:00.004+01:00</published><updated>2010-12-26T13:49:23.001+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='the strokes julian casablancas'/><title type='text'>Najbardziej słodkoostry, ciepłoszorstki, sennonarkotyczny głos na świecie.</title><content type='html'>Miałam ledwo skończone 14 lat i biegałam w za dużych dżinsach i trampkach converse, gdy po raz pierwszy usłyszałam Strokes. &lt;i&gt;Juiciebox&lt;/i&gt; porwało mnie zupełnie. Gdy Juls śpiewał &lt;i&gt;Oh, no, no, no, you'r so cold&lt;/i&gt;, czułam jak przechodzą mnie lodowate dreszcze a jego głos drąży we mnie pustą, samotną dziurę. Na zawsze Strokes pozostał dla mnie zespołem nr jeden. Tylko ten tak ciepły ale ostry, tak czuły ale męski głos potrafi mnie uspokoić i zatrzymać potoki płynnej soli.&lt;br /&gt;Na ich nowy materiał czekam od 2006 roku. Przeżyłam już pogłoski o wejściu do studia w roku 2007, 2008, 2010. Przeżyłam solowe wydawnictwa Alberta, Nikolaia, Juliana... Nadal wyczekuję z całym bagażem pragnień, które zatrzymały się w tamtej pustej dziurze.&lt;br /&gt;Miejmy nadzieję, że tym razem nie skończy się na pogłoskach - ponoć materiał na nowy album jest już &lt;i&gt;gotowy&lt;/i&gt;, czeka jedynie na ostateczny mastering. &lt;br /&gt;Przez te wszystkie lata pociecha pozostawał dla mnie Albert Hammond jr., którego materiał z &lt;i&gt;Yours to keep&lt;/i&gt; przypominał do znudzenia twórczość macierzystego zespołu.&lt;i&gt; Yours to keep&lt;/i&gt; to te same organiczne, garażowe brzmienia doprawione jedynie odrobiną dobrego popu. &lt;i&gt;Call an ambulance&lt;/i&gt;, mój osobisty kawałek-ulubieniec, zdaje się być bliźniaczą wersją przebojowego, słodkogorzkiego &lt;i&gt;Nast Night&lt;/i&gt;, którego wokal opływał w tak uroczą nutę ignorancji, typową dla mojego ukochanego Juliana Casablancasa :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/qSWt39hsW3M?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/qSWt39hsW3M?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/f1vvUec71v8?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/f1vvUec71v8?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz zdjęcia mojego skarbu - starego sekretarzyka lub toaletki, na moje oko pochodzącego z XIX w. (a więc dla mnie rozkosz!). Ktoś wyrzucił to do śmieci, potem sprzątaczka z klatki obok pracy mojej mamy przytargała to do piwnicy, potem moja mama poszła do bramy na fajkę i odkupiła dla mnie to cudo za - uwaga, uwaga! - 20zł. Aha, co do fajek i mojej matki - ukradła mi już drugą paczkę fajek, które miałam "na imprezy" i to w dodatku z zapalniczką...! Zeszyt ozdobiony baj mi na święta dla Profesora. Ciasteczka też dla niego. A na samym dole perfect time in Alchemia z ręką Kury w roli głównej.&lt;br /&gt;Generalnie dać mi jakiegoś śmiecia, staroć, te wszystkie pierdoły zwane "vintage" to jak dać dziecku cukierka. Naprawdę. Także jakby ktoś się zastanawiał...&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TQ9r0p2T3bI/AAAAAAAAAJA/5hJgAVgl4M4/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TQ9r0p2T3bI/AAAAAAAAAJA/5hJgAVgl4M4/s320/1.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TQ9r4YrW0FI/AAAAAAAAAJE/kWaDDM1sIWw/s1600/33.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TQ9r4YrW0FI/AAAAAAAAAJE/kWaDDM1sIWw/s320/33.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;(tu gdzie jest ten obraz Klimta to tą nagą kobietę zakleiłam kawałkiem materiału)&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TQ9r7p58sUI/AAAAAAAAAJI/R24Mx2T40KA/s1600/5.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TQ9r7p58sUI/AAAAAAAAAJI/R24Mx2T40KA/s320/5.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TQ9sAKuLVfI/AAAAAAAAAJM/1WMQkEMEkzw/s1600/Arcam+CD73T+003.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TQ9sAKuLVfI/AAAAAAAAAJM/1WMQkEMEkzw/s320/Arcam+CD73T+003.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TQ9sQV_q_lI/AAAAAAAAAJU/nqKW438J-QI/s1600/Arcam+22.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TQ9sQV_q_lI/AAAAAAAAAJU/nqKW438J-QI/s320/Arcam+22.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TQ9sWETSXRI/AAAAAAAAAJY/RyTcDs9aUWU/s1600/55.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TQ9sWETSXRI/AAAAAAAAAJY/RyTcDs9aUWU/s320/55.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-8985383026449881592?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/8985383026449881592/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/najbardziej-sodkoostry-cieposzorstki.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/8985383026449881592'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/8985383026449881592'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/najbardziej-sodkoostry-cieposzorstki.html' title='Najbardziej słodkoostry, ciepłoszorstki, sennonarkotyczny głos na świecie.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TQ9r0p2T3bI/AAAAAAAAAJA/5hJgAVgl4M4/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-4422328922943716747</id><published>2010-12-16T21:27:00.002+01:00</published><updated>2010-12-16T21:44:04.872+01:00</updated><title type='text'>Narkolepsja.</title><content type='html'>Najgorsze w tych prochach jest to, że o 8 wieczorem nie wiem jak się nazywam. W dzień funkcjonuję cholernie wydajnie, jak nigdy. Mam motywację, siłę i chęć działania, podejmowania wyzwań i stawiania czoła wyzwaniom. Działam jak na speedzie, naprawdę nigdy bym nie pomyślała, że przy tak koszmarnie ciężkim planie zajęć będę tak świetnie sobie dawała radę. &lt;br /&gt;Ale cholera, prochy w połączeniu z litrami mocnej kawy i masą zajęć wysysają ze mnie wszelką siłę i o 8 wieczorem marze tylko o tym, żeby położyć się spać. Prysznic jeśli mam na to siłę, zęby, krem na to, tamto i sramto, misie i pieski na poduszce obok i spaciu. &lt;br /&gt;Cholera, spanie jest takie cudowne, noc jest tak cudowna. Mogłabym naprawdę spać bezustannie jeśli tylko byłoby cały czas ciemno. Gęsta ciemność, która jest tak przyjemna, tak miękko skleja powieki, osiada na włosach, zakleja usta niczym pajęczyna. Można leżeć i wsłuchiwać się w pracę swojego organizmu. Tego akurat nie lubię robić, moje serce bije bezustannie nierówno i czasem czuje jakby ktoś wcisnął wewnątrz palec wywołując nieprzyjemny skurcz.&lt;br /&gt;Tak naprawdę to nie lubię spać, ale zasypiać. Powolna utrata świadomości, która jeszcze czasem się wyrwie z okowów ciemności i zakrzyczy ostatni raz w głowie jakimś nieracjonalnym obrazem lub zdaniem. Świadomość, że zaraz stracę świadomość, i to wszystko co tam siedzi. Ojca, matkę, nienawiść, strach, bezsilność. Ojca, Matkę. Ojca. &lt;br /&gt;Kołdra delikatnie dotyka nagiej skóry, oblewa ciało błogim ciepłem. Nie ma już żadnego irracjonalnego lęku, tylko ciepło, lepkość i aksamit nocy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;`&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/THhw9jHc5Zs?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/THhw9jHc5Zs?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-4422328922943716747?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/4422328922943716747/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/narkolepsja.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4422328922943716747'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4422328922943716747'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/narkolepsja.html' title='Narkolepsja.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-4177333738289255286</id><published>2010-12-11T13:36:00.001+01:00</published><updated>2010-12-26T13:49:59.156+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='MGMT brian eno velvet goldmine'/><title type='text'>We're always one step behind him, he's Brian Eno</title><content type='html'>&lt;object height="385" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/E7ISc-b-6CE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/E7ISc-b-6CE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ten, kto powie mi kim był w &lt;i&gt;Velvet Goldmine&lt;/i&gt; Brian Eno ma u mnie duże latte w Cafe Columbus lub Białą w Alchemii ^^ &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Brian Eno&lt;/i&gt; w wykonaniu MGMT.&lt;i&gt; Congratulations&lt;/i&gt; w polskim Media Markcie kosztowała 80zł. Nie sądzicie, że jak na polski rynek to naprawdę zbyt wygurowana cena...? Do cholery, to w końcu nie jest Aldi Meola czy Path Methany tylko popularny, amerykański POP!&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-4177333738289255286?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/4177333738289255286/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/were-always-one-step-behind-him-hes.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4177333738289255286'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4177333738289255286'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/were-always-one-step-behind-him-hes.html' title='We&apos;re always one step behind him, he&apos;s Brian Eno'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-2282887578222746171</id><published>2010-12-08T16:39:00.003+01:00</published><updated>2010-12-26T13:50:32.499+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='trainspotting danny boyle ewan mcgregor'/><title type='text'>Lust for life</title><content type='html'>Ostatnio w wyniku zbiegów okoliczności wielokrotnie wspominałam &lt;i&gt;Trainspotting&lt;/i&gt;, film, który uwielbiam bezgranicznie i do dzisiaj nie ma takiego, który by go zastąpił. Pierwszy raz oglądałam go w sylwestra 2008, później chyba 2 razy obejrzałam go w styczniu. Do dzisiaj zdarzyło mi się jeszcze 2 razy, a teraz nie oglądam go tylko dlatego, że boje się, że wkradłoby się szkodliwe dla tego arcydzieła zniecierpliwienie.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Trainspotting&lt;/i&gt;, jeden z pierwszych filmów Danego Boyla, jest owocem niezwykłego i niezastąpionego reżysersko-aktorskiego duetu, na który składa się Danny Boyle i Ewan McGregor. Renton jest ćpunem, tak jak trzy czwarte jego najbliższych przyjaciół, z których owy czwarty jest seryjnym psychopatą. Renton jest ćpunem - od tego by można zacząć. Ale sam Renton zaczyna od tego, że nie wybiera wielkiego telewizora, reprezentacyjnego domu i sportowego samochodu, co jest kluczowe dla finału filmu. Najprościej można by powiedzieć, że nie wybiera, bo nie jest materialistą - ale on po prostu nie zgadza się z ogółem społeczeństwa, będąc wyrzutkiem wybiera niezależność. Pewnego razu wraz ze Spude'm, Sick Boyem i Begbie'm robi interes życia i chociaż każdy z nich od tej pory próbuje wychujać resztę, to udaje się to jednemu Rentonowi, który na końcu zostawiając niewielką dolę Spudowi (jedynemu uczciwemu i wiernemu przyjacielowi) ucieka by zacząć nowe życie. Zacząć nowe życie to znaczy w jego przypadku wybrać ten pieprzony wielki telewizor, luksusową lodówkę, miękki dywan, sportowy wóz z napędem na cztery koła itd. itp. Tak oto staje się częścią szarego społeczeństwa zamykając za sobą rozdział szalonych imprez, heroinowych zapaści, ulicznych kradzieży i szczeniackich kawałów.&lt;br /&gt;Dorasta...?&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Trainspotting&lt;/i&gt; to typowo Boylowski film poruszający przede wszystkim relację pieniądze-krew, która dotyczy znacznej większości jego filmów, jak chociażby &lt;i&gt;Shallow Grave &lt;/i&gt;czy wysławiony &lt;i&gt;Slumdog. Trainspotting &lt;/i&gt;kończy typowy dla Boyleowskich filmów happyend. Nie tandetny i nie pretensjonalny, ale naprawdę tchnący siłą. To co czyni ten film arcydziełem to przede wszystkim genialny dobór i gra obsady aktorskiej (dosłownie wszystkie główne role są odegrane i dopasowane g e n i a l n i e), uszczypliwy i piorunująco trafny scenariusz i świetna muzyka, której autorami są takie gwiazdy jak Pulp, Iggy Pop czy Lou Reed.&lt;i&gt; Trainspotting&lt;/i&gt; bije na głowę &lt;i&gt;Raquiem for a dream&lt;/i&gt;, I am sorry Daren...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://outnow.ch/Media/Movies/Bilder/1996/Trainspotting/movie.p/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://outnow.ch/Media/Movies/Bilder/1996/Trainspotting/movie.p/01.jpg" width="209" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://i.telegraph.co.uk/telegraph/multimedia/archive/01129/arts-graphics-2008_1129116a.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="208" src="http://i.telegraph.co.uk/telegraph/multimedia/archive/01129/arts-graphics-2008_1129116a.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://files.list.co.uk/images/2010/06/03/trainspotting-LST062208.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="205" src="http://files.list.co.uk/images/2010/06/03/trainspotting-LST062208.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://thisrecording.com/storage/1moviebody-trainspotting.jpg?__SQUARESPACE_CACHEVERSION=1282846941031" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="222" src="http://thisrecording.com/storage/1moviebody-trainspotting.jpg?__SQUARESPACE_CACHEVERSION=1282846941031" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-2282887578222746171?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/2282887578222746171/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/lust-for-life.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/2282887578222746171'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/2282887578222746171'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/lust-for-life.html' title='Lust for life'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-3966746002038759696</id><published>2010-12-04T15:52:00.002+01:00</published><updated>2010-12-04T15:59:56.288+01:00</updated><title type='text'>Makin' love with my ego, I'v cut off my mind.</title><content type='html'>Przez ostatnie 6 lat miałam długie włosy. Przez ostatnie 5 - bardzo długie, czasem sięgające kości ogonowych. To nie tak, że teraz źle się bez Nich czuję, nie, nie - podobam się sobie szalenie w tej długości. Ale mam w sobie zakodowany jak na matrycy ten mit włosów - pamiętam jak z wypiekami na twarzy (bynajmniej z fizycznego podniecenia, tylko z czystego pragnienia wiedzy) czytałam &lt;i&gt;Dom dzienny dom nocny&lt;/i&gt; Tokarczuk. Perukarka Marta powiedziała narratorce, że musi być &lt;i&gt;przygotowana&lt;/i&gt;, bo kiedy przywdzieje na siebie perukę - a więc c z y j e ś włosy, to przyjmie na siebie także czyjeś myśli. Założenie peruki było tam czymś mistycznym, sama peruka była czymś wyjątkowo tajemniczym, niezgłębionym, symbolicznym. Wykraczała poza ramy zmysłowej wyobraźni. Podobnie o włosach, tym razem tych długich i należącym to pierworodnej właścicielki, mówiła Manuela Gretkowska.&lt;br /&gt;Przez te wszystkie lata podchodziłam więc do swoich włosów bardzo osobiście, miałam wrażenie, że są kwintesencją mnie, że są symbolem. Kiedy nożyczki pana Michała w &lt;i&gt;Art Studio&lt;/i&gt; ścięły moje włosy na linii karku, zręcznie i delikatnie, poczułam przez chwilę jakbym traciła część siebie. To chyba raczej o to chodzi, bo z efektu jestem bardzo zadowolona:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Do &lt;b&gt;Melodykury&lt;/b&gt; - kochana, wiedząc o Twojej obsesji (że wszyscy Ciebie kopiują i naśladują ;p) pragnę powiedzieć, że to nie jest Twoja fryzura :) Z tyłu moje włosy są krótkie, sięgają karku i ku przodowi idą ostrym, graficznym skosem, a grzywkę, jak wiesz, mam od dwóch lat :)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPpUyQ_l2kI/AAAAAAAAAIQ/eRm3jw2_56k/s1600/1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPpUyQ_l2kI/AAAAAAAAAIQ/eRm3jw2_56k/s320/1.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPpU0Apq68I/AAAAAAAAAIU/P-nwJMjGZHE/s1600/2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPpU0Apq68I/AAAAAAAAAIU/P-nwJMjGZHE/s320/2.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPpU3PWfvwI/AAAAAAAAAIY/U2kmMW5YYd4/s1600/3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPpU3PWfvwI/AAAAAAAAAIY/U2kmMW5YYd4/s320/3.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A oto 1 z 3 części mojego gwiazdkowego prezentu dla mojego intelektualnego ideału ( i w ogóle ideału XD), Pana Profesora. Z początku planowałam japońską edycję &lt;i&gt;Hunky Dory&lt;/i&gt; Bowiego wydaną na płycie stylizowanej na mini vinyl, ale realizacja zamówienia w &lt;i&gt;Fanie &lt;/i&gt;wraz ze sprowadzeniem płyty zza granicy wynosiła "do 70ciu dni".&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPpVoWWuTlI/AAAAAAAAAIc/uKh9tK-YgpQ/s1600/Arcam+CD73T+007.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPpVoWWuTlI/AAAAAAAAAIc/uKh9tK-YgpQ/s320/Arcam+CD73T+007.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-3966746002038759696?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/3966746002038759696/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/makin-love-with-my-ego-iv-cut-off-my.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3966746002038759696'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3966746002038759696'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/12/makin-love-with-my-ego-iv-cut-off-my.html' title='Makin&apos; love with my ego, I&apos;v cut off my mind.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPpUyQ_l2kI/AAAAAAAAAIQ/eRm3jw2_56k/s72-c/1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-9037470271208655925</id><published>2010-11-30T18:52:00.003+01:00</published><updated>2010-12-26T13:52:04.996+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='velvet goldmine david bowie todd hynes'/><title type='text'>Zabójcza cena autokreacji.</title><content type='html'>W "Idolu" Todda Hynesa jest taka scena - dla mnie najsmutniejsza - kiedy Mandy przynosi Brianowi pozew o rozwód. On leży półprzytomny i półnagi na rozwalonym łóżku, obok pogrążony w narkotycznym amoku śpi nagi, czarnoskóry mężczyzna. Na nocnych szafkach piętrzą się stosy amfetaminy. Mandy zrozpaczona rozsypuje kopczyk białego proszku, lub czymś w niego rzuca w ostatnim akcie desperacji. Wykrzykuje pełna bezsilności, cynizmu i bolesnego cierpienia: &lt;i&gt;Czy kiedykolwiek pragnąłeś czegoś więcej niż TO...?!&lt;/i&gt; W odpowiedzi słychać jedynie szyderczy śmiech, blady i nieobecny Brian spogląda na nią spod przymrożonych powiek. &lt;br /&gt;Bowie długo pracował na to, by odbudować swoją reputację, nawet wtedy, kiedy Ziggy Stardust był już tylko wspomnieniem. Jakimkolwiek dzisiaj by nie był człowiekiem, nie może wymazać z pamięci opinii publicznej wspomnienia tamtych ekstatycznych ale i śmiertelnie pustych lat 70'.&lt;br /&gt;Chyba właśnie dlatego, że nie mógł się z tym pogodzić, nie wyraził zgody na wykorzystanie swojej muzyki w opowiadającym o nim filmie Hynesa, którego tytuł bezpośrednio nawiązywał do jego [Bowiego] twórczości - &lt;i&gt;Velvet Goldmine &lt;/i&gt;(pl. Idol). Podobno sam Bowie określił go jako przekłamujący fakty i nie przekazujący prawdziwego tchnienia tamtej dekady. Osobiście myślę, choć w latach 70' nie żyłam, że żaden inny reżyser nie przekazał by tego lepiej niż Hynes poprzez swoje epickie gierki, rozbudowane metafory, i trudne do rozwikłania symbole. &lt;br /&gt;Tak jak już wspomniałam Bowie nie może wymazać z rzeczywistości tego, że w t e d y po prostu utracił kontrolę nad Ziggym, stracił poczucie granicy między Davidem Jonsem a Ziggym Sturdustem - hipnotycznym kosmitą, który przybył na Ziemię by zrobić karierę muzyka rockowego. W pewnym momencie Bowie sam po prostu&lt;i&gt; s t a ł się&lt;/i&gt; Ziggym, a jego fani i media podchwyciły to z podnieceniem.&lt;br /&gt;Można powiedzieć, że proces autokreacji w latach 70' przerósł go, poszedł za daleko, jakby wykorzystał jego chwilową nieuwagę. Ziggy zaczął żyć swoim życiem i robił swoja karierę. I można powiedzieć, że w pewnym momencie doprowadził swojego stworzyciela na dno.&amp;nbsp; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/1dMJFQvaHis?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/1dMJFQvaHis?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-9037470271208655925?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/9037470271208655925/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/zabujcza-cena-autokreacji.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/9037470271208655925'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/9037470271208655925'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/zabujcza-cena-autokreacji.html' title='Zabójcza cena autokreacji.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-4941360845397180976</id><published>2010-11-27T15:05:00.001+01:00</published><updated>2010-11-27T15:07:03.640+01:00</updated><title type='text'>My big love and opium.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPEOtQpE8sI/AAAAAAAAAH4/wzcRW5Kh26Y/s1600/44.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPEOtQpE8sI/AAAAAAAAAH4/wzcRW5Kh26Y/s400/44.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPEQe8ARkvI/AAAAAAAAAIM/H8Oqz_B2wuI/s1600/rrr.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPEQe8ARkvI/AAAAAAAAAIM/H8Oqz_B2wuI/s320/rrr.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPEQDKXQvTI/AAAAAAAAAII/0IDVS2q75kA/s1600/2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPEQDKXQvTI/AAAAAAAAAII/0IDVS2q75kA/s320/2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPEPOlF0KdI/AAAAAAAAAIE/_8CSNUjhSPo/s1600/opium.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="300" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPEPOlF0KdI/AAAAAAAAAIE/_8CSNUjhSPo/s400/opium.jpg" width="400" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPEPOlF0KdI/AAAAAAAAAIE/_8CSNUjhSPo/s1600/opium.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-4941360845397180976?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/4941360845397180976/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/my-big-love-and-opium.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4941360845397180976'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4941360845397180976'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/my-big-love-and-opium.html' title='My big love and opium.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TPEOtQpE8sI/AAAAAAAAAH4/wzcRW5Kh26Y/s72-c/44.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-3576631796904008981</id><published>2010-11-22T21:30:00.002+01:00</published><updated>2010-11-22T21:36:19.188+01:00</updated><title type='text'>Próchno.</title><content type='html'>&lt;b&gt;"[...] ja czuję puls twój chory, o miasto wielkie, ja, zgnilizny twojej powiędły kwiat [...]"&lt;/b&gt; *&lt;br /&gt;A jednak "[...]ten młyn miejskiego życia potrafi przecież zagłuszyć najdokuczliwsze myśli, największe bóle." *&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Czyli o tym jak ideały umarły ostatecznie z pojawieniem się Wielkich Metropolii. Ale to chyba tylko łatwo przyswajalny symbol. &lt;br /&gt;Więcej nic nie napiszę, bo i tak bycie dobrym nie jest ani trendi ani stajlisz ani artistik.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I jak zwykle idę spać z głosem pięknego kosmity.&lt;i&gt; You stroke me like the rain.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/TORr7WD22Lc?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/TORr7WD22Lc?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bowie jest nieziemsko "piękny pod warunkiem, że nie jest brzydki" (sparafrazowany cytat &lt;i&gt;Julka Martwego&lt;/i&gt;)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*Berent, Próchno, s. 49, Kraków 1998.&lt;br /&gt;*Ibidem, s. 213.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-3576631796904008981?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/3576631796904008981/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/prochno.html#comment-form' title='Komentarze (6)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3576631796904008981'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3576631796904008981'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/prochno.html' title='Próchno.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>6</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-8500548255756093401</id><published>2010-11-21T13:31:00.002+01:00</published><updated>2010-12-26T13:52:31.521+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='the drums the smiths'/><title type='text'>We try, and we die...</title><content type='html'>Na &lt;i&gt;The queen is dead&lt;/i&gt; Morrissey nawet z &lt;i&gt;Mr. Shanky&lt;/i&gt;, jedynej piosenki pretendującej do miana "pozytywnej", potrafi zrobić marsz pogrzebowy. Tak to już jest z tymi wielkimi Anglikami, że poziom melancholii w ich twórczości znacznie przekracza europejskie normy... Tym większe było moje zdziwienie gdy odkryłam, że ubóstwiany przeze mnie ostatnio the Drums jest zespołem amerykańskim, w dodatku opisany na Wikipedii jako &lt;i&gt;indie pop.&lt;/i&gt; Zdziwnienie było kosmiczne, bo właśnie do maniery Morrisseya porównałabym wokal Jonathana Pierce'a, a pulsujący zimny rytm do szlagierów New Order.&lt;br /&gt;Rzeczywiście, jakby się zastanowić, to można Drumsom przypiąć łatkę indie-popu, ale ja powiedziałabym, że to są Morrisseyowskie wokale przeplatane czystym, chłodnym beatem. No bo przecież indie-pop to taki raczej Jack Peniate, czy Paolo Nutini... ale mniejsza o nazwy.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;To, co budzi we mnie największe zdziwienie to to, że zarówno wokal jak i warstwa instrumentalna mają w sobie typowe dla Brytyjczyków chłód i nutę samotności. Może nie słychać tego na pierwszy rzut oka, ale nie sposób znaleźć w ich debiucie tego typowego amerykańskiego ciepła, nie ma organicznych, głębokich partii gitarowych znanych ze sztandarowego amerykańskiego new rocka, ani nawet miłej i duszącej przytulności, w którą opływa Julian Plenti aka Poul Blanks. Muzyka na zimne, ale taneczne wieczory.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/MUubQj7g56E?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/MUubQj7g56E?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://bi.gazeta.pl/im/6/7217/z7217436X,The-Drums.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://bi.gazeta.pl/im/6/7217/z7217436X,The-Drums.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-8500548255756093401?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/8500548255756093401/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/we-try-and-we-die.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/8500548255756093401'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/8500548255756093401'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/we-try-and-we-die.html' title='We try, and we die...'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-9148288370228958887</id><published>2010-11-18T14:06:00.003+01:00</published><updated>2010-12-26T13:53:05.305+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='anton corbjin control joy division ian curtis'/><title type='text'>Niewiarygodna historia jednego zdjęcia.</title><content type='html'>Jak donosi &lt;i&gt;KMAG &lt;/i&gt;(lipiec-sierpień 2009) Anton Corbijn zrobił najlepsze i najbardziej popularne zdjęcie Iana 10 dni po przyjeździe do Londynu, i zajęło mu to jakieś 10 minut, a miał wtedy 19 lat. Podobno nie zakładał wtedy, że to zdjęcie w ogóle zostanie opublikowane, a na pewno nie podejrzewał, że przejdzie do historii jako jedna z najważniejszych fotografii w historii muzyki. Wielkie, zimne i samotne oczy, niewiarygodnie trafnie uchwycone światło i brutalny kontrast jasne-ciemne. Sztandarowy portret Iana Curtisa. Wykorzystany później w kampanii, tworzy wizerunek charyzmatycznego frontmana po dziś dzień. &lt;br /&gt;Co ciekawe Anton Corbijn kojarzony jest głównie (jeśli nie wyłącznie) ze światem muzycznym. Nic bardziej mylnego - wyreżyserował klipy Nirvanie, U2 i Depeche Mode i dokumentował trasy muzyczne Największych. Kate Moss i Naomi Campbell robił zdjęcia jako przyjaciel, mody z zasady nie fotografuje - i za to go cholernie cenię. &lt;br /&gt;Anton Corbijn - sześćdziesięciopięcioletni holenderski fotograf. W zeszłym roku wyreżyserował swój pierwszy pełnometrażowy film - &lt;i&gt;Control&lt;/i&gt;. Zgadnijcie, czego dotyczył....?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Zdjęcie wszech czasów:&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://playtonicdialogues.files.wordpress.com/2010/05/ian-curtis1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://playtonicdialogues.files.wordpress.com/2010/05/ian-curtis1.jpg" width="229" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-9148288370228958887?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/9148288370228958887/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/niewiarygodna-historia-jednego-zdjecia.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/9148288370228958887'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/9148288370228958887'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/niewiarygodna-historia-jednego-zdjecia.html' title='Niewiarygodna historia jednego zdjęcia.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-4527688772485073235</id><published>2010-11-15T16:09:00.005+01:00</published><updated>2010-12-26T13:53:33.808+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='kraków alchemia eszeweria'/><title type='text'>Coffee&amp;cigarettes na Kazimierzu.</title><content type='html'>Wczoraj około 22 powitałam z gorzkim grymasem na ustach moje (mój?) Personal Zapizdowoland. I jak nigdy dotąd poczułam w całym kosmicznym ogromie zapizdowości jak wielki to jest Zapizdów. Niby 50 tysięcy (? &lt;i&gt;ask me&lt;/i&gt; - google) a to jest naprawdę jedna, wielka, i już zawsze będzie - wieś. Ale nieważne, już za 6 miesięcy będę w KR.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ostatnie dni upłynęły nam na wypełnianiu największego i największego przykazania hipsterskiego dekalogu - jedz jak najmniej i najtaniej, żeby się najefektowniej lansować wszędzie gdzie należy się lansować. A więc - Kazimierz od południa do nocy. Głównie Alchemia, Eszeweria i targ staroci. Nigdy jeszcze nie widziałam tylu inspirujących ludzi. Matko Boska, jedno wielkie ach&amp;amp;och. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFLWbYVA_I/AAAAAAAAAGg/A6LyaFaS4hk/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+013+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFLWbYVA_I/AAAAAAAAAGg/A6LyaFaS4hk/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+013+%2528Large%2529.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFLbnrCMBI/AAAAAAAAAGk/6QsbyGWoHUw/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+065+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFLbnrCMBI/AAAAAAAAAGk/6QsbyGWoHUw/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+065+%2528Large%2529.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFLgSQXH6I/AAAAAAAAAGo/8SF2edkAqWE/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+061+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFLgSQXH6I/AAAAAAAAAGo/8SF2edkAqWE/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+061+%2528Large%2529.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFLjejGutI/AAAAAAAAAGs/qxwiaa1FTvI/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+062+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFLjejGutI/AAAAAAAAAGs/qxwiaa1FTvI/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+062+%2528Large%2529.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFLpFQP0dI/AAAAAAAAAGw/HVqRRCcTb20/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+103+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFLpFQP0dI/AAAAAAAAAGw/HVqRRCcTb20/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+103+%2528Large%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFLs2l6qWI/AAAAAAAAAG0/hWn-TNi63Ug/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+067+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFLs2l6qWI/AAAAAAAAAG0/hWn-TNi63Ug/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+067+%2528Large%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFLyq4Rw1I/AAAAAAAAAG4/2tPdH0EKbLY/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+029+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFLyq4Rw1I/AAAAAAAAAG4/2tPdH0EKbLY/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+029+%2528Large%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFL4YQaQwI/AAAAAAAAAG8/1Q6IhX-rMKU/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+037+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFL4YQaQwI/AAAAAAAAAG8/1Q6IhX-rMKU/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+037+%2528Large%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFL7CKCLrI/AAAAAAAAAHA/BJ5qYDfTPUo/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+032+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFL7CKCLrI/AAAAAAAAAHA/BJ5qYDfTPUo/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+032+%2528Large%2529.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFL_rkLWpI/AAAAAAAAAHE/1J8hhbE31-U/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+033+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFL_rkLWpI/AAAAAAAAAHE/1J8hhbE31-U/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+033+%2528Large%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFNpi9SecI/AAAAAAAAAH0/2Ly3AjYQvFE/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+076+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFNpi9SecI/AAAAAAAAAH0/2Ly3AjYQvFE/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+076+%2528Large%2529.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFMIr-zBTI/AAAAAAAAAHM/IlV2h0-6WQk/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+044+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFMIr-zBTI/AAAAAAAAAHM/IlV2h0-6WQk/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+044+%2528Large%2529.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFNVj63c-I/AAAAAAAAAHs/5VrXbvIbdAw/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+049+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFNVj63c-I/AAAAAAAAAHs/5VrXbvIbdAw/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+049+%2528Large%2529.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFNah27okI/AAAAAAAAAHw/PNTu7Oziyi4/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+092+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFNah27okI/AAAAAAAAAHw/PNTu7Oziyi4/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+092+%2528Large%2529.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFMK2XbBwI/AAAAAAAAAHQ/fTw-k7Sjdvw/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+069+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFMK2XbBwI/AAAAAAAAAHQ/fTw-k7Sjdvw/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+069+%2528Large%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFMODyNwRI/AAAAAAAAAHU/sIR7SajdYOQ/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+056+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFMODyNwRI/AAAAAAAAAHU/sIR7SajdYOQ/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+056+%2528Large%2529.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFMS9CJsrI/AAAAAAAAAHY/RDXe67Wc8Xw/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+018+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFMS9CJsrI/AAAAAAAAAHY/RDXe67Wc8Xw/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+018+%2528Large%2529.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFMYjE6FII/AAAAAAAAAHc/XgHg4ZHJYhU/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+080+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFMYjE6FII/AAAAAAAAAHc/XgHg4ZHJYhU/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+080+%2528Large%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFMdykdXMI/AAAAAAAAAHg/HhUng-s0NvE/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+091+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFMdykdXMI/AAAAAAAAAHg/HhUng-s0NvE/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+091+%2528Large%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFMiibwtvI/AAAAAAAAAHk/OYYvDSaL9fk/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+047+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFMiibwtvI/AAAAAAAAAHk/OYYvDSaL9fk/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+047+%2528Large%2529.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFMlpOpFII/AAAAAAAAAHo/u14AOJsewtE/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+046+%2528Large%2529.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFMlpOpFII/AAAAAAAAAHo/u14AOJsewtE/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+046+%2528Large%2529.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;Żon Trawolta, Kris Kid, gejostwo i Dziadek, Który W Kinie Jadł Cukierki, ruskie (naprawdę ruskie, nawet z ruską etykietą) szampany za 6zł, Piotruś i wieczne esemesy:D, 1 obwarzanek i litry kawy dziennie, nie do końca kul kluby nocne, tysiące pięknych chłopców, atłasowe łózko w Eszewerii, barman w Alchemii (o Matko Boska i wszyscy święci!!!), ukochane przeze mnie dewocjonalia (naprawdę, one mają w sobie coś z Pop-kultury!), KRÓLICZEK ZOMBIE (w styczniu sobie go kupię, przysięgam!). Love.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-4527688772485073235?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/4527688772485073235/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/coffee-na-kazimierzu.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4527688772485073235'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4527688772485073235'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/coffee-na-kazimierzu.html' title='Coffee&amp;cigarettes na Kazimierzu.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TOFLWbYVA_I/AAAAAAAAAGg/A6LyaFaS4hk/s72-c/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+013+%2528Large%2529.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-3015512834012443670</id><published>2010-11-08T17:14:00.000+01:00</published><updated>2010-11-08T17:14:35.579+01:00</updated><title type='text'>Bonjour KR !</title><content type='html'>Jeszcze tylko jutro do szkoły i bonjour KR! &amp;lt;3&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNghSNjHtJI/AAAAAAAAAGM/3b8rxcc0XT0/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+011.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNghSNjHtJI/AAAAAAAAAGM/3b8rxcc0XT0/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+011.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNghViqSshI/AAAAAAAAAGQ/D-IIHZEx4RM/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+009.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNghViqSshI/AAAAAAAAAGQ/D-IIHZEx4RM/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+009.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNghaUCNFYI/AAAAAAAAAGU/hsQ3zPIieYg/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+010.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNghaUCNFYI/AAAAAAAAAGU/hsQ3zPIieYg/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+010.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNghdhvKFhI/AAAAAAAAAGY/jfXPqsSgA4g/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+007.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNghdhvKFhI/AAAAAAAAAGY/jfXPqsSgA4g/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+007.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNghhS5iB2I/AAAAAAAAAGc/s0j64MBHgzA/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+008.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNghhS5iB2I/AAAAAAAAAGc/s0j64MBHgzA/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+008.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-3015512834012443670?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/3015512834012443670/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/bonjour-kr.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3015512834012443670'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3015512834012443670'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/bonjour-kr.html' title='Bonjour KR !'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNghSNjHtJI/AAAAAAAAAGM/3b8rxcc0XT0/s72-c/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+011.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-4015523966035810569</id><published>2010-11-07T14:42:00.001+01:00</published><updated>2010-12-26T13:53:57.470+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='auguste rodin'/><title type='text'>Rodin - czułość i cierpienie.</title><content type='html'>Nigdy nie byłam szczególną wielbicielką rzeźby. Myślę, że dlatego, że jeśli chodzi o rzeźbę współczesną - to często jej nie rozumiem, jeśli chodzi o rzeźbę starożytną lub nowożytną (w sztuce "nowoczesność" odnosi się do okresu między renesansem a XVIIIw.) - to jest ona zbyt dosłowna, konkretna i wymuskana. Przeglądając jednak podręcznik natrafiłam na dzieła Auguste'a Rodnina. Te dzielą się na dwa wyraźnie rozgraniczone nurty - pełne egzystencjalnego cierpienia i bólu fizycznego reprezentowane są przez np. &lt;i&gt;Ból&lt;/i&gt;, z którym z pewnością każdy z nas spotkał się w czasie gimnazjalnego etapu edukacyjnego, ale znaczą większość twórczości Rodnia zajmują dzieła liryczne, pełne subtelnej czułości i niezwykle intymne. Gładkości i subtelności ciał kobiet i mężczyzn przeciwstawione są płaszczyzny surowe, mocno wyciosane. Bijąca z tych rzeźb rozpaczliwa tęsknota za bliskością ujmuje i łapie za serce.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNaskrgGVsI/AAAAAAAAAFw/x1C14tpY2o4/s1600/84.77.3_bw.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNaskrgGVsI/AAAAAAAAAFw/x1C14tpY2o4/s320/84.77.3_bw.jpg" width="248" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNasl1absOI/AAAAAAAAAF0/ebTQuQCx-QY/s1600/Auguste_Rodin_Cupid_and_Psyche.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="201" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNasl1absOI/AAAAAAAAAF0/ebTQuQCx-QY/s320/Auguste_Rodin_Cupid_and_Psyche.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNasoPKW69I/AAAAAAAAAF4/KXCIBiqStf8/s1600/ME0000101918_3.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="272" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNasoPKW69I/AAAAAAAAAF4/KXCIBiqStf8/s320/ME0000101918_3.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNasp2zRYMI/AAAAAAAAAF8/Gc5nIGO8aBM/s1600/3a339ac4-7fe1-4a02-be6c-5e7756f187f6.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNasp2zRYMI/AAAAAAAAAF8/Gc5nIGO8aBM/s320/3a339ac4-7fe1-4a02-be6c-5e7756f187f6.jpeg" width="239" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNasrjYV7aI/AAAAAAAAAGA/Hc9ZuMQOcpo/s1600/el-beso-auguste-rodin.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNasrjYV7aI/AAAAAAAAAGA/Hc9ZuMQOcpo/s320/el-beso-auguste-rodin.jpg" width="250" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNastY7EqgI/AAAAAAAAAGE/ffCC7u6rb2k/s1600/14272t.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNastY7EqgI/AAAAAAAAAGE/ffCC7u6rb2k/s320/14272t.jpg" width="290" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNasvNNXbKI/AAAAAAAAAGI/O9Xh0LvQlpE/s1600/Blaise_Pascal.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="257" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNasvNNXbKI/AAAAAAAAAGI/O9Xh0LvQlpE/s320/Blaise_Pascal.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-4015523966035810569?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/4015523966035810569/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/rodin-czuosc-i-cierpienie.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4015523966035810569'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4015523966035810569'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/rodin-czuosc-i-cierpienie.html' title='Rodin - czułość i cierpienie.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNaskrgGVsI/AAAAAAAAAFw/x1C14tpY2o4/s72-c/84.77.3_bw.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-7375717304004198683</id><published>2010-11-05T19:51:00.003+01:00</published><updated>2010-11-06T09:47:07.641+01:00</updated><title type='text'>Problem moralny niecierpiący zwłoki.</title><content type='html'>Szczerze mówiąc to nawet nie wiem od czego zacząć, tak jestem wzburzona. Do tej pory nie mieszałam się w żadne tematy polityczne, społeczne czy nazwijmy to.... "krajowe". Wiadomo, że korupcja, że niewykształceni politycy, pajace w rządzie i nieporozumienia takie jak Pan Palikot czy Leper, ale nie sądziłam, że przyjdzie mi żyć w kraju gdzie za nic ma się godność człowieka. Co z tego, że pijak czy wykolejeniec, ale żyjemy w dobie kultury europejskiej, gdzie k a ż d y człowiek ma przyrodzoną i niezbywalną godność. To co mnie wzburzyło, to nagrywanie z "ukrytej kamery" w pewnej polskiej miejscowości np. pijaków leżących w rynsztokach, ludzi popełniających wykroczenia, ludzi w egzystencjalnym "dołku", a potem po ówczesnym przyozdobieniu tych filmików ironicznym i czerstwym tytułem ( np. &lt;i&gt;O jeden łyk za dużo&lt;/i&gt;) pokazywanie ich na ekranach miejskich postawionych w miejscach publicznych. Całą akcję przeprowadzała, o zgrozo, Straż Miejska.&lt;br /&gt;Oczywiście pewna umowa społeczna, i zapewne prawo, zezwala na zamontowanie kamer np. w dużych sklepach odzieżowych czy w supermarketach, ale różnica między akcja Straży Miejskiej a kamerą w REALU jest chyba oczywista. Po pierwsze nagrania z takich kamer nie trafiają do internetu czy do telewizji (a te wyżej wymienione trafiły do dzisiejszych &lt;i&gt;Faktów&lt;/i&gt;). Po drugie wykorzystanie w celach publicznych nagrania leżącego w rynsztoku, znajdującego się w moralnym dole człowieka, najpewniej alkoholika, nie może być wytłumaczone niczym, nie może być powodowane nawet chęcią przestrogi. Bo ten człowiek to jego osobista moralna tragedia. I na pewno nie zgodził się na to, żeby całe miasto mogło go obejrzeć w ekranach reklamowych w tramwaju. Zrobienie czegoś takiego jest po prostu obrzydliwe i naprawdę dziwię się, że jest to w Polsce legalne (a najwyraźniej jest skoro trafia do wieczornych wiadomości). &lt;br /&gt;Jakby jeszcze tego było mało, pan ze Straży wypowiedział takie oto zdanie:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Wiem, że to jest &lt;/i&gt;amatorszczyzna, &lt;i&gt;ale&lt;b&gt; Fellini też od czegoś zaczynał. &lt;/b&gt;&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Z pewnością - panowie ze Straży Miejskiej powinni równać się z Fellinim.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-7375717304004198683?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/7375717304004198683/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/problem-moralny-niecierpiacy-zwoki.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/7375717304004198683'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/7375717304004198683'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/problem-moralny-niecierpiacy-zwoki.html' title='Problem moralny niecierpiący zwłoki.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-6065970079080474776</id><published>2010-11-04T19:15:00.000+01:00</published><updated>2010-11-04T19:15:51.119+01:00</updated><title type='text'>Kraków, Zła Córka i egzystelcjalne problemy kotów.</title><content type='html'>Jeszcze tydzień dzieli mnie od spotkania się z moją Kurką i Piotrem w Krakowie. To chyba jasne, że jestem szczęśliwa - nie w sensie "zadowolona", tylko szczęśliwa. Może to jeszcze nie jest ciągłe i bezgraniczne, ale jestem na najlepszej drodze do tego żeby naprawdę być szczęśliwym człowiekiem. Za 6 miesięcy wyprowadzam się do Krakowa na stałe, i niezależnie od tego czy dostanę się na UJ, czy nie. Zostawię za sobą "dom" i nie będę do siebie mówić słowami moich rodziców. Czuję, żę, cholera, życie naprawdę może być piękne. Nabrałam dystansu i chociaż kosztowało to moją matkę 400zł miesięcznie (i nie tylko), przez ostatnie pół roku, to ja jednak coraz częściej potrafię sobie powiedzieć: pierdolę, to nie moja sprawa. Tak łatwiej się żyje, nawet jeśli jest to wątpliwe moralnie. Ale jeśli mam wybierać pomiędzy byciem Złą i Niemoralną Córką a lądowaniem pod kroplówkami i na płukaniu żołądka - to ja wybieram to pierwsze, bo, cholera, chcę żyć. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(I w ogóle dziękuję Kurce, że była przy mnie kiedy innych nie było, love kochana)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;W przyszłym tygodniu Kraków minie nam pod znakiem lokali wszelkich - Eszweria, Alchemia i Kicz to chyba absolutne minimum. W Jamie Michalika najchętniej napiłabym się absyntu - chyba nic nie wpisuje się piękniej w scenerię kawiarni rodem z XIXw, która od ponad 100 lat nie zaznała ingerencji człowieka. Ale, absynt to tylko w Holandii. Bo w Holandii jest wszystko i &lt;i&gt;można&lt;/i&gt; wszystko, really, w s z y s t k o...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A dzisiaj jadąc do hospicjum przeczytałam najlepszy tekst, na który trafiłam w tym (i zeszłym) miesiącu. Ironia z jaką potraktowane są tam problemy kulturowo-psychologiczne sprawia, że na usta ciśnie się rozbrajający uśmiech. Potwornie teraz żałuję, że nie poszłam do Pioniera na &lt;i&gt;Matkę Teresę od kotów.&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;A tutaj skan, listopadowy &lt;i&gt;FILM: (niestety z lewej strony ucięte, bo właśnie zepsuł mi się skaner i lepszego już nie wyczaruję)&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNL4Gv_E-mI/AAAAAAAAAFs/EwW6TXVZtv8/s1600/przelew0000200002.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNL4Gv_E-mI/AAAAAAAAAFs/EwW6TXVZtv8/s320/przelew0000200002.jpg" width="189" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-6065970079080474776?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/6065970079080474776/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/krakow-za-corka-i-egzystelcjalne.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/6065970079080474776'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/6065970079080474776'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/11/krakow-za-corka-i-egzystelcjalne.html' title='Kraków, Zła Córka i egzystelcjalne problemy kotów.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TNL4Gv_E-mI/AAAAAAAAAFs/EwW6TXVZtv8/s72-c/przelew0000200002.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-3788487245476531278</id><published>2010-10-31T19:18:00.005+01:00</published><updated>2010-11-02T06:59:44.899+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='the vines craig nichollas rock postpunk'/><title type='text'>Please don't wake me, no don't shake me</title><content type='html'>Poznałam ich w gimnazjum kiedy brali szturmem amerykańskie MTV (kiedy to jeszcze była stacja muzyczna a nie randkowa...) piosenką &lt;i&gt;Ride&lt;/i&gt;. Do dzisiaj pozostają według mnie najlepszym australijskim zespołem gitarowym. Można ich uwielbiać za dosłownie wszystko: za wspaniałe na zmianę słodkie i agresywne wokale, za tę uroczą, chłopięcą barwę głosu, za bezpretensjonalne, żywe gitary. Można ich kochać za niewymuszony, luźny styl. Można za tę młodzieńczość i świeżość (nawet po wydaniu pięciu albumów). Są tym, czym mogli by być the Kooks, gdyby po tak wielkim sukcesie komercyjnym &lt;i&gt;Inside in/ inside out&lt;/i&gt; nie sprzedali się do wielkiej wytwórni (ale moja ogromna dezaprobata dla &lt;i&gt;Konk&lt;/i&gt; to już temat na inny dzień...).&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Na szczególną uwagę zasługuje vinesowe niezapomniane, genialne demo - &lt;i&gt;Life is an arrow&lt;/i&gt;. Nikt nie potrafi (nawet John Lennon) zaśpiewać &lt;i&gt;I'm only sleeping&lt;/i&gt; z tak ujmującą słodyczą, lekkością, leniwym wdziękiem jak Craig Nicholls.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/zmH7-Wi66ww?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/zmH7-Wi66ww?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/QGEvPjuVw98?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/QGEvPjuVw98?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;***&lt;br /&gt;Moim największym problemem jest to, że nie potrafię powiedzieć sobie: Pierdolę, niech się, kurwa, stacza, niech idzie na dno, to nie jest moja sprawa. Po prostu nie potrafię. Jeśli ktoś opanował technikę, która na to pozwoli - niech się ze mną podzieli tą magiczną receptą, zanim ja wykończę się Jej problemami.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-3788487245476531278?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/3788487245476531278/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/please-dont-wake-me-no-dont-shake-me.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3788487245476531278'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3788487245476531278'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/please-dont-wake-me-no-dont-shake-me.html' title='Please don&apos;t wake me, no don&apos;t shake me'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-4541069365621245441</id><published>2010-10-28T19:44:00.003+02:00</published><updated>2010-10-29T16:58:11.961+02:00</updated><title type='text'>O, cholera, poproszę jeszcze 25mg.</title><content type='html'>Ostatni miesiąc upłynął pod znakiem wtórnych objawów. Najpierw nie łączyłam jednego z drugim, albo myślałam, że to chwilowe. Czuję, że moc prochów słabnie (Czarizard - transformacja!) np. znów mam koszmary. Całe noce, noc w noc, te wszystkie okropności. Słucham the Smiths (tylko) a to nie wróży dobrze. Wracam do Schielego, do Wojtkiewicza i do Schultza, a to nie może pozostać bez konsekwencji. Ostatnio oglądałam dwa niemieckie dramaty, i mimo tego, że ten typowy niemiecki "wdzięk" i okrutny naturalizm na mnie - osobie wrażliwej i czułej na doznania estetyczne - robi dość ciężkie wrażenie, może nawet budzi coś w rodzaju niesmaku (...?) to te dwa filmy wryły się głęboko w moją skórę. I to wszystko na raz złożyło się na pewnego rodzaju kryzys, nazwijmy to dyplomatycznie... Jakby tego było mało, dzisiejszy widok W. rozsypał mnie. Ona znów tam była - znów łysa, pod kroplówkami, sama, z tvnem i polsatem w izolatce. Tak, dziewczyna, która miała chemię kiedy ja po raz pierwszy przekroczyłam próg szpitala z błyszczącą legitymacją hospicjum. Minęły 3 miesiące a ona znów ma nawrót? Już trzeci, czwarty...? Zupełnie nie rozumiem świata. Nie rozumiem tego, że tak wiele ludzi na świecie musi cierpieć, że ludzie umierają a "życie toczy się dalej". Te wszystkie łyse, małe dzieci, z wielkimi oczyma, i małymi, przelęknionymi usteczkami. Cichutki Krzysiu, z którym układałam puzzle. Chyba nigdy nie zapomnę małej dziewczynki z Pikniku, miała obie ręce pokryte ogromnymi siniakami po wenflonach - przytuliła się do mnie i poprosiła "żeby Pani zjechała ze mną, bo ja się boję...". Chyba nikt jeszcze nie ufał mi tak bezgranicznie jak przez chwilę ta dziewczynka. Ale ile z tamtych dzieci, wtedy, było chorych...? Z tych, którym malowałam twarze, czy robiłam zdjęcia na ślizgawce...? Dziecko umarło, a ja żyję...?&lt;br /&gt;W. dzisiaj tak się cieszyła, że jest już zimno, bo ma nowy płaszcz i buty. Cholera, to wydało mi się takie kuriozalnie smutne - chociaż nie wiem czy ta myśl, że przecież i tak nie będzie w nich chodzić, bo pewnie będzie musiała leżeć w łóżku jeszcze długo,&amp;nbsp; czy widok mojej szafy pękającej od wieszaków pełnych sukienek...?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;I tu rzeczywistoście objawia się ta podwójna płaszczyzna życia - sfera prozaicznej codzienności z jej prozaicznymi problemami, i ta sfera sakralna, wymiar cichej, głęboko skrytej wieczności w obliczu, której ta pierwsza wydaje się taka niewłaściwa. W jednej nie da się żyć ze świadomością drugiej, i w drugiej też nie.&lt;br /&gt;No i, cholera, wszystko sprowadza się do tego odwiecznego, fundamentalnego pytania - jak żyć...? Tylko na nie nie sposób odpowiedzieć, a żyć trzeba.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMm2GpyWV4I/AAAAAAAAAFk/0O4Ps_QLBuw/s1600/IMG_2174.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMm2GpyWV4I/AAAAAAAAAFk/0O4Ps_QLBuw/s320/IMG_2174.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMm2QxYltqI/AAAAAAAAAFo/XWiwsCNiZDQ/s1600/IMG_2212.JPG" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMm2QxYltqI/AAAAAAAAAFo/XWiwsCNiZDQ/s320/IMG_2212.JPG" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-4541069365621245441?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/4541069365621245441/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/o-cholera-poprosze-jeszcze-25mg.html#comment-form' title='Komentarze (3)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4541069365621245441'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4541069365621245441'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/o-cholera-poprosze-jeszcze-25mg.html' title='O, cholera, poproszę jeszcze 25mg.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMm2GpyWV4I/AAAAAAAAAFk/0O4Ps_QLBuw/s72-c/IMG_2174.JPG' height='72' width='72'/><thr:total>3</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-1036036302762402465</id><published>2010-10-27T20:37:00.003+02:00</published><updated>2010-10-31T21:03:47.281+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='egon schiele ekspresjonizm'/><title type='text'>Ekscentryczna maniera odczówania świata.</title><content type='html'>Schiele to absolutnie ta warstwa wrażliwości i związane z nią wizje świata, które są mi bliskie. Im większa deformacja kształtów tym delikatniejsza wewnętrzna konstrukcja artysty. Bo to chyba jest tak, że im ktoś wewnętrznie słabszy, emocjonalnie nieprzystosowany, zbyt podatny tym większa ekscentryczna prezentacja kreacji...Tacy ludzie jak Schiele muszą się jakoś obudować, to ich osobiste prawo do obrony koniecznej. Neurotyczność mimo wszystko zazwyczaj widać, oczywiście jeśli jest się na tyle wrażliwym, lub chociaż intelektualnie wnikliwym. Schiele musiał być takim typem człowieka, który im bardziej wydaje się być emocjonalnie toksycznym, im bardziej psychotycznym i groźnym tym bardziej by mnie pociągał. No właśnie - groźnym i toksycznym, ale chyba nie złym...? Ostatnio co raz częściej zastanawiam się nad tym gdzie kończy się pompatyczna ekscentryczność, gdzie kończy się emocjonalne zamieszanie a gdzie zaczyna moralne zło... A wszystko zaczęło się chyba od &lt;i&gt;Uwikłanych &lt;/i&gt;Toma Kallina. O tym filmie i o pięknym Toniu pisałam tutaj już przynajmniej raz. Jego niezwykle oryginalna i efemeryczna uroda usypiają wszelką aksjologiczną czujność, to jest typowy przykład nęcenia wdziękiem. A moje wieczne uwielbienie wszelkich psychologicznych i psychicznych zawiłości wystawia mnie na ogromną próbę. Jak już kiedyś pisałam, nie jestem w stanie oprzeć się usprawiedliwianiu Tonia, nie potrafię nazwać go złym (cały czas...) bo wtedy moje &lt;i&gt;morale&lt;/i&gt; musiałyby odrzucić pokusę chorej fascynacji. Na szczęście zdaję sobie z niej sprawę więc chyba nie jest ze mną tak źle... To jest tylko film jakby nie było, ale stanowi dla mnie ważny punkt zwrotny, każący mi się zastanowić nad tym gdzie przebiega ta niebezpieczna granica...&lt;br /&gt;Na pewno nie będę w stanie odpowiedzieć na to pytanie jeszcze długo, dlatego, że zwyczajnie jestem tylko &lt;i&gt;sobą&lt;/i&gt;, więc nigdy nie będę potrafiła być obiektywna. Na razie mogę tylko nakarmić się moją kolejną chorą fascynacją - Egonem Schiele...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Myślę, że gdybym urodziła się mężczyzną to była bym Schielem, przynajmniej jeśli chodzi o warstwę emocjonalno-ekspresyjną.)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMhw1yyWkSI/AAAAAAAAAFI/e_FkPebA7D0/s1600/Egon_Schiele_079.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="257" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMhw1yyWkSI/AAAAAAAAAFI/e_FkPebA7D0/s320/Egon_Schiele_079.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMhxBuRk9HI/AAAAAAAAAFM/fG801xvgdAs/s1600/SueBond-12SchieleSelfPortra.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMhxBuRk9HI/AAAAAAAAAFM/fG801xvgdAs/s320/SueBond-12SchieleSelfPortra.jpg" width="218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMhxE4xZ8OI/AAAAAAAAAFQ/ufc7ZYb-PbY/s1600/Schiele47.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMhxE4xZ8OI/AAAAAAAAAFQ/ufc7ZYb-PbY/s320/Schiele47.jpg" width="192" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMhxIloZwEI/AAAAAAAAAFU/ivA92vMyFOU/s1600/Egon+Schiele+-+Nude+woman+with+a+skirt.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="211" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMhxIloZwEI/AAAAAAAAAFU/ivA92vMyFOU/s320/Egon+Schiele+-+Nude+woman+with+a+skirt.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMhxKmt8M2I/AAAAAAAAAFY/bA52fOQJ7Os/s1600/schiele.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="266" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMhxKmt8M2I/AAAAAAAAAFY/bA52fOQJ7Os/s320/schiele.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMhxM3dWCBI/AAAAAAAAAFc/XaKgU4z0Z0I/s1600/EgonSchieleLiegendFrau.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMhxM3dWCBI/AAAAAAAAAFc/XaKgU4z0Z0I/s320/EgonSchieleLiegendFrau.jpg" width="194" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMhxR14cOxI/AAAAAAAAAFg/hh1-UrTUvOU/s1600/z.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMhxR14cOxI/AAAAAAAAAFg/hh1-UrTUvOU/s320/z.jpg" width="232" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-1036036302762402465?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/1036036302762402465/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/ekscentryczna-maniera-odczowania-swiata.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/1036036302762402465'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/1036036302762402465'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/ekscentryczna-maniera-odczowania-swiata.html' title='Ekscentryczna maniera odczówania świata.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMhw1yyWkSI/AAAAAAAAAFI/e_FkPebA7D0/s72-c/Egon_Schiele_079.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-8141077303045966040</id><published>2010-10-26T20:47:00.000+02:00</published><updated>2010-10-26T20:47:47.463+02:00</updated><title type='text'>Jak walczy freudowskie superego.</title><content type='html'>To niesamowite jak ekspresja skraca czas pracy twórczej. Pisak, woda, farba... kto prowadzi rękę, bo chyba nie ja...? Ja wcale nie wiem co chce powiedzieć, ja nie mam wam niczego do powiedzenia. Zwykła, wyolbrzymiona powierzchowność. Cicha, sucha, krytyczna, autoironiczna. Opanowana jak cholera, nie, nie, nie, nie, nie potrzebuję. No właśnie, kto prowadzi tę rękę...? Chcę wiedzieć, bo czy ja taka jestem? Aż taka...? Te plamy karminowe na płucach, stelaże i anatomia w wewnętrznych konwulsjach, ten chaos, ten strach pulsujący, plamy, wszędzie gorzkie plamy. Im większa deformacja formy tym większa wewnętrzna drażliwość i chora, chora podatność. Wiedział coś o tym Egon Schiele, co wiecznie pogrywał ze swoim ego. I jak to było - czy kochał się czy nienawidził...?  Jak zrozumieć ten toksyczny romans z samym sobą, jak go rozgryźć, jak ukrócić...?Skąd on miał w głowie te kształty do cholery, te palce na pół metra, policzki wklęśnięte, skąd ja mam....! W głowie. W głowie...? &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Och, Egon, rozpadało się Twoje ego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-8141077303045966040?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/8141077303045966040/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/jak-walczy-freudowskie-superego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/8141077303045966040'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/8141077303045966040'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/jak-walczy-freudowskie-superego.html' title='Jak walczy freudowskie superego.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-3818469667973698386</id><published>2010-10-25T23:14:00.002+02:00</published><updated>2010-10-31T21:04:57.505+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='the smiths there is a light that never goes out lyrics'/><title type='text'>Such a heavenly way to die</title><content type='html'>Nie napiszę niczego więcej tylko to, że na tej piosence się popłakałam i słucham jej już -dziesiąty raz a przede mną jeszcze cała noc. Nie wiem czy mam Ci być wdzięczna czy nigdy Ci nie wybaczyć. Bo to jest chyba najpiękniejsza piosenka jaką słyszałam.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/INgXzChwipY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/INgXzChwipY?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Take me out tonight&lt;br /&gt;Where there's music and there's people&lt;br /&gt;Who are young and alive&lt;br /&gt;Driving in your car&lt;br /&gt;I never never want to go home&lt;br /&gt;Because I haven't got one anymore&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Take me out tonight&lt;br /&gt;Because I want to see people&lt;br /&gt;And I want to see life&lt;br /&gt;Driving in your car&lt;br /&gt;Oh please don't drop me home&lt;br /&gt;Because it's not my home, it's their home&lt;br /&gt;And I'm welcome no more&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;And if a double-decker bus&lt;br /&gt;Crashes into us&lt;br /&gt;To die by your side&lt;br /&gt;Is such a heavenly way to die&lt;br /&gt;And if a ten ton truck&lt;br /&gt;Kills the both of us&lt;br /&gt;To die by your side&lt;br /&gt;Well the pleasure, the privilege is mine&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Take me out tonight&lt;br /&gt;Take me anywhere, I don't care&lt;br /&gt;I don't care, I don't care&lt;br /&gt;And in the darkened underpass&lt;br /&gt;I thought Oh God, my chance has come at last&lt;br /&gt;But then a strange fear gripped me&lt;br /&gt;And I just couldn't ask&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Take me out tonight&lt;br /&gt;Oh take me anywhere, I don't care&lt;br /&gt;I don't care, I don't care&lt;br /&gt;Driving in your car&lt;br /&gt;I never never want to go home&lt;br /&gt;Because I haven't got one&lt;br /&gt;No, I haven't got one&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;And if a double-decker bus&lt;br /&gt;Crashes in to us&lt;br /&gt;To die by your side&lt;br /&gt;Is such a heavenly way to die&lt;br /&gt;And if a ten ton truck&lt;br /&gt;Kills the both of us&lt;br /&gt;To die by your side&lt;br /&gt;Well the pleasure, the privilege is mine&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;There is a light that never goes out&lt;br /&gt;There is a light that never goes out&lt;br /&gt;There is a light that never goes out&lt;br /&gt;There is a light that never goes out&lt;br /&gt;&lt;/i&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-3818469667973698386?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/3818469667973698386/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/such-heavenly-way-to-die.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3818469667973698386'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3818469667973698386'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/such-heavenly-way-to-die.html' title='Such a heavenly way to die'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-1999981899028908980</id><published>2010-10-25T17:29:00.002+02:00</published><updated>2010-10-25T17:39:56.082+02:00</updated><title type='text'>Blue Monday</title><content type='html'>Wczorajszy wieczór wstrząsnął mną całkowicie. Chyba od czasu Openera nie przeżyłam tylu emocji związanych z muzyką. I o ile na lotnisku Gdynia-Kossakowo skakałam ze złamanym żebrem przy dźwiękach &lt;i&gt;I cut like a buffalo&lt;/i&gt;, wczorajszy dzień był dla mnie wkraczaniem w przestrzeń, której do tej pory nie znałam, lub - nie rozumiałam. Paolo Nutini był moją propozycją, jego płyta leżała u mnie chyba dobre 2 miesiące, kiedy to natrafiłam na Fashion TV na kiepskiej jakości remix &lt;i&gt;Candy&lt;/i&gt;. Gdy usłyszałam wersję studyjną po prostu ścięło mnie z nóg. Chyba mało jest piosenek, które swoją wrażliwością potrafią tak gwałtownie obudzić moją... Myślę, że mogę śmiało zaryzykować stwierdzenie, że ten rok należny do Nutiniego, tak, jak poprzedni należał do Jacka Peniate. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Shelfield Sex City &lt;/i&gt;Pulp i &lt;i&gt;Blue Monday&lt;/i&gt; New Order to piosenki Casablanci. Ta druga to absolutna klasyka elektronicznych lat 80. Nic więcej nie trzeba mówić. &lt;i&gt;Sheffield Sex City&lt;/i&gt; jest najbardziej psychotyczną i wysublimowanie perwersyjną piosenką jaką kiedykolwiek słyszałam. Ta piosenka wręcz osacza swoją chorą intymnością, swoim zawoalowanym wyuzdaniem. Moje mroczne Ja to kupuje. Za milion dolarów.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/GqTfRBnmX9Y?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/GqTfRBnmX9Y?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/wLpDyvPqm1s?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/wLpDyvPqm1s?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object width="480" height="385"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/VyoDbX1EkPQ?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/VyoDbX1EkPQ?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;...a Jarvis Cocker chyba niedługo zasili także i moją Czwórcę Świętą, niech będzie pochwalony owoc żywota jego Pulp tutaj, w Mchinie i w KMAGu, amen.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-1999981899028908980?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/1999981899028908980/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/blue-monday.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/1999981899028908980'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/1999981899028908980'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/blue-monday.html' title='Blue Monday'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-8118875208526443667</id><published>2010-10-24T12:48:00.003+02:00</published><updated>2010-10-31T21:04:11.348+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='27 club ian curtis joy division'/><title type='text'>Digital Love w Klubie 27</title><content type='html'>Mogę szczerze powiedzieć, że dopiero dzisiaj (mam wrażenie) zrozumiałam Joy Division. Wydaje mi się nawet, że nigdy nie chodziło o "złą jakość nagrania", o żadne szumy i jakość dźwięku. Tak naprawdę chyba bałam się tego surowego chłodu dźwięków, gorzkiego mroku głosu i tego goniącego, wyczuwalnego na karku oddechu samotności. (Miałeś rację - to się czuje, w ciele). I tak słuchając &lt;i&gt;She's lost control&lt;/i&gt; kolejny raz poczułam, że tak bardzo żal mi Debory. To nie była kobieta dla Iana, zupełnie nie potrafię zrozumieć tych interakcji. Annik - tak, ona była dla niego, święcie to wierzę, ale Deborah...? Kiedy czytałam jej książkę to cholernie jej współczułam, bo wiedziałam, że takiego chłodu i samotności nikt nie może znosić bez konsekwencji. I co najgorsze - one były po obu stronach muru. To był paradoks - ich wzajemnie dobranie się. Grzeczna i zupełnie przeciętna dziewczyna i chroniczny samobójca, wieczny narkotyczny eksperymentator wyznający przykazania Klubu 27 (który koniec końców zasilił jego szeregi). Chociaż wiem, że każda inna cierpiałaby tak samo mocno - to ona nie byłą dla niego...&lt;br /&gt;Ale wracając do Joy Division... Te wszystkie szumy, to wieczne, irytujące rozmycie i jednocześnie chłód dźwięków pełne są tak wielkiego, nieznośnego napięcia. Cichej, pulsującej pod skórą samotności. Och, cholera, one po prostu są pełne Iana...! I Deborah, i Annik... Tych mrocznych, uczuciowych komplikacji, tych eksperymentów z własnym życiem. Wiecznego balansowania na granicy, którą w końcu i tak się przekroczy...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;(Jeśli Morrisseya słucha się tak samo smutno to właśnie przybiłeś mi gwóźdź do trumny)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://cdn.epltalk.com/wp-content/uploads/2008/09/ian-curtis.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://cdn.epltalk.com/wp-content/uploads/2008/09/ian-curtis.jpg" width="306" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/3Ii8m1jgn_M?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/3Ii8m1jgn_M?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMQP3j70tVI/AAAAAAAAAFE/S73jWOwO3O8/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMQP3j70tVI/AAAAAAAAAFE/S73jWOwO3O8/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-8118875208526443667?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/8118875208526443667/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/digital-love-w-klubie-27.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/8118875208526443667'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/8118875208526443667'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/digital-love-w-klubie-27.html' title='Digital Love w Klubie 27'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMQP3j70tVI/AAAAAAAAAFE/S73jWOwO3O8/s72-c/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-5609499299235231076</id><published>2010-10-22T18:32:00.003+02:00</published><updated>2010-10-31T21:05:38.826+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jim morrison the doors andy worhol'/><title type='text'>Najbardziej nieokrzesany człowiek świata.</title><content type='html'>&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/m1tYQvbILH8?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/m1tYQvbILH8?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Podobno, jak donoszą Jerry Hopkins i Danny Sugerman, na początku lat 70, w pełnym chwale i uwielbienia dla młodego Króla Jaszczurów czasie, został on zaproszony przez samego Andyego Worhola na przyjęcie. Największe osobistości ówczesnej amerykańskiej bohemy, amfetamina niczym rozsypana torba mąki na dizajnerskich przeszklonych stołach, gust i smak, a raczej wysmakowanie zblazowanych gwiazd i gwiazdek świata sztuki i popkultury. W samym centrum On - smagły młodzieniec o nieziemsko miękkich i zmysłowych ustach, z burzą czarnej czupryny i wielkimi, gorącymi oczyma. Wówczas nęcił nawet samego Andyego Worhola, który już za życia osiągnął status ikony popkultury. Otóż, na tej właśnie imprezie, podobno Andy podarował Jimowi &lt;i&gt;Złoty Telefon&lt;/i&gt;, &lt;i&gt;ready-mades&lt;/i&gt; jego własnego, drogocennego projektu. Nie pamiętam już, czy Jim ten Telefon obrzygał, czy oberwał słuchawkę z kabla, czy w ogóle go z tej imprezy nie zabrał - w każdym razie potraktował Andyego i jego kosztowny dar w sposób wysoce ignorancki. Co najmniej.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMG966bS7DI/AAAAAAAAAFA/Abcp1usAErY/s1600/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+016.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMG966bS7DI/AAAAAAAAAFA/Abcp1usAErY/s320/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+016.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;*&lt;br /&gt;To takie patetyczne, ale ja się czuję jak ten &lt;i&gt;Stranger&lt;/i&gt; z piosenki...&lt;br /&gt;A  piosenka jest cholernie dobra. Ten typowy dla Jima smutek mieszający  się z charyzmatyczną zmysłowością i nutą emocjonalnej dwuznaczności...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-5609499299235231076?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/5609499299235231076/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/najbardziej-nieokrzesany-czowiek-swiata.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/5609499299235231076'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/5609499299235231076'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/najbardziej-nieokrzesany-czowiek-swiata.html' title='Najbardziej nieokrzesany człowiek świata.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMG966bS7DI/AAAAAAAAAFA/Abcp1usAErY/s72-c/Rodzinny+wypadzik+21.08.2010+016.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-3632535638785899935</id><published>2010-10-21T19:22:00.001+02:00</published><updated>2010-10-21T19:24:12.100+02:00</updated><title type='text'>Tytuł bardzo mało kreatywny - Śmierć Sardanapala.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMB3NyxnHmI/AAAAAAAAAE8/k2va1Q9iNbA/s1600/del44.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="252" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMB3NyxnHmI/AAAAAAAAAE8/k2va1Q9iNbA/s320/del44.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMB0JCoePkI/AAAAAAAAAE4/glR-pxD69-0/s1600/The-Death-of-Sardanapalus-1827-large.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;br /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Miło całego mojego uwielbienia dla Ingresa&lt;i&gt; Śmierć Sardanapala&lt;/i&gt; ostatecznie przekonuje mnie o zwycięstwie koloru i światła nad rysunkiem. Ekspresja kompozycji, boleśnie powyginane ciała są osiągalne jedynie dla duszy tak romantycznej i uczuciowej jak Eugene Delacroix. Co ciekawe - osobiście wręcz nie znoszę &lt;i&gt;Wolności wiodącej lud na barykady&lt;/i&gt;, a wszystkie odcienie nudnej ochry i nieprzyjemnego ugru są w stanie wywołać na mojej twarzy grymas, który tylko &lt;i&gt;Nasz Profesor Es*&lt;/i&gt;&amp;nbsp; potrafi zrobić... Mam jednak wrażenie, że &lt;i&gt;Wolność...&lt;/i&gt; to jedynie klasycyzujący wyjątek, który jednak traktuje o prawdziwie romantycznym zrywie - Rewolucji Francuskiej. &lt;i&gt;Śmierć Sardanapala&lt;/i&gt; to już zupełnie inna bajka - te niezliczone odcienie zieleni, oliwki, złota, czerwień budująca kompozycję, wreszcie ruch i światło godne największych mistrzów baroku - wszystko to zasługuje na miano arcydzieła. Do tego ten wszechobecny duch Orientu, coś jak &lt;i&gt;Sonety Krymskie&lt;/i&gt; Mickiewicza, jak &lt;i&gt;Baśnie z tysiąca i jednej nocy&lt;/i&gt;... Jestem oczarowana.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*bardzo prywatny, dwójkowy żart.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-3632535638785899935?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/3632535638785899935/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/tytu-bardzo-mao-kreatywny-smierc.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3632535638785899935'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3632535638785899935'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/tytu-bardzo-mao-kreatywny-smierc.html' title='Tytuł bardzo mało kreatywny - Śmierć Sardanapala.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TMB3NyxnHmI/AAAAAAAAAE8/k2va1Q9iNbA/s72-c/del44.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-5947482141377939343</id><published>2010-10-20T17:28:00.004+02:00</published><updated>2010-10-22T20:01:38.605+02:00</updated><title type='text'>Och, niepoprawna miłości do filmów kostiumowych...!</title><content type='html'>Chyba od zawsze zdawało mi się, że pochodzę z innej epoki. Tak na przykład z baroku, romantycznego XVIII wieku, a w najgorszym razie z XIX wiecznego, tego mrocznego, Paryża. Gdy tylko słyszę fragment opery, mignie mi w oku skrawek brokatowej sukni, pukiel włosów związany aksamitką, natychmiast w sercu rodzi mi się jakiś dziki poryw, i natychmiast klatkę piersiową spowija piekący, a może bardziej duszący - ból. &lt;i&gt;Krzyk w Niebiosa&lt;/i&gt; pierwszy raz przeczytałam w wieku 12 lat, i był to chyba mój największy błąd, bo już na zawsze zostały w mojej pamięci obrazy Guida i Tonio objętych w rozpaczliwym uścisku, wczepionych w siebie niczym podwórkowe koty, i ich wieczna walka o samounicestwienie. Czytałam tę książkę z ogromnym bólem serca, zarówno wtedy, 7 lat temu, jak i całkiem niedawno, może w pierwszej klasie liceum. Pamiętam, że tam było wszystko - tętniący życiem XVII wieczny Neapol, romantyzm gorących Włoch, płomienny romans i szaleńcza miłość dwóch mężczyzn, okaleczonych, takich, którzy nigdy do końca się z tym nie pogodzili, dwa lub trzy samobójstwa, chwytający za serce świat włoskiej opery...&lt;br /&gt;We wtorek, na lekcji WOKu, miałam okazję obejrzeć fragment filmu, który znów obudził we mnie ten duszący, wewnętrzny ból, który przypominać może tęsknotę za czymś, co jedynie jawi się, jakby we mgle - ale za czym...? Było to w zasadzie jak uderzenie, tak niespodziewane i w tak bardzo niepożądanych warunkach - w szkole, wśród gwaru niezainteresowanych tematem ludzi, wśród zagłuszających smiechów i przyciszonych rozmów.&lt;br /&gt;Z &lt;i&gt;Farinellego&lt;/i&gt; nie pamiętam wiele - widok smukłego ciała w rozchełstanej białej koszuli i opary Opium, aksamitną kotarę łoża braci Broschich, wszechobecne pawie pióra a równocześnie zagubienie i brak zrozumienia, wreszcie zawiłe i patologiczne relacje dwojga ludzi. Piękny film (z pewnością, jak tylko znów go obejrzę, napiszę o nim jeszcze wiele). &lt;br /&gt;Mistrzostwem kina kostiumowego pozostanie chyba &lt;i&gt;Morte a Venezia&lt;/i&gt; Lucino Viscontiego. Film, który wręcz z malarską wrażliwością oddaje klimat tamtych czasów, dodatkowo mnożący trawiące duszę konflikty moralne. &lt;br /&gt;A taka na przykład pierwsza scena nowego Don Giowaniego...! Przy całym filmie, który jest raczej słaby, ta jedna, jedyna scena kiedy to nocą w oparach błękitnej mgły przepływa barka z powalonym posągiem Don Giowaniego i rozlega się rozdzierający głos Casanowy - ta scena godna jest starego, włoskiego kina kostiumowego.&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TL8PV2fHGYI/AAAAAAAAAEY/oi0NlXSTg0U/s1600/2pzaeyf.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="240" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TL8PV2fHGYI/AAAAAAAAAEY/oi0NlXSTg0U/s320/2pzaeyf.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TL8PXQ0bjhI/AAAAAAAAAEc/yaxYDlqaqMQ/s1600/smierc_w_wenecji_003.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TL8PXQ0bjhI/AAAAAAAAAEc/yaxYDlqaqMQ/s320/smierc_w_wenecji_003.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TL8PYT3KTBI/AAAAAAAAAEg/SseRCQR1R9g/s1600/01.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="208" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TL8PYT3KTBI/AAAAAAAAAEg/SseRCQR1R9g/s320/01.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TL8PZ1rDUvI/AAAAAAAAAEk/ObEgSy_iTas/s1600/05.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="208" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TL8PZ1rDUvI/AAAAAAAAAEk/ObEgSy_iTas/s320/05.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TL8Pbf0rMOI/AAAAAAAAAEo/tWCSsVKSJH4/s1600/12401098_gal.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TL8Pbf0rMOI/AAAAAAAAAEo/tWCSsVKSJH4/s320/12401098_gal.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TL8PdOutbbI/AAAAAAAAAEs/nb5MrW9n40w/s1600/farinelli_ostatni_kastrat.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="222" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TL8PdOutbbI/AAAAAAAAAEs/nb5MrW9n40w/s320/farinelli_ostatni_kastrat.jpeg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TL8PfR90WXI/AAAAAAAAAEw/gencHjYvrNM/s1600/181907.1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TL8PfR90WXI/AAAAAAAAAEw/gencHjYvrNM/s320/181907.1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TL8PhDA8_BI/AAAAAAAAAE0/NYyNL-bDtRU/s1600/Io-Don-Giovanni_tcm6-28389.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="224" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TL8PhDA8_BI/AAAAAAAAAE0/NYyNL-bDtRU/s320/Io-Don-Giovanni_tcm6-28389.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-5947482141377939343?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/5947482141377939343/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/oh-niepoprawna-miosci-do-filmow.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/5947482141377939343'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/5947482141377939343'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/oh-niepoprawna-miosci-do-filmow.html' title='Och, niepoprawna miłości do filmów kostiumowych...!'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TL8PV2fHGYI/AAAAAAAAAEY/oi0NlXSTg0U/s72-c/2pzaeyf.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-2546337523417738573</id><published>2010-10-18T19:43:00.002+02:00</published><updated>2010-10-18T19:48:09.646+02:00</updated><title type='text'>Sentymentalizm godny pożałowania.</title><content type='html'>Dzisiaj złapała mnie jakaś głęboka melancholia , i chyba pierwszy raz od dawna nie była tak odruchowo zakamuflowana i bezwiednie odreagowana. Rzeczywiście, ja chyba zdrowieję... Ale złapała mnie melancholia, taka typowo "dziewczyńska" - wbrew temu co utrzymuje mój kolega, który ukrywa się pod wdzięcznym i wszystko mówiącym pseudonimem - Casablanca :)Tak, tak, typowodziewczyńskiromantyzm mój drogi.&lt;br /&gt;Nie wiem dlaczego, chyba przed Editors, bo on zawsze w moim umyśle pojawia się w duecie pod tytułem &lt;i&gt;Interpol&lt;/i&gt;. To taki nieodzowny krąg znaczeniowy: Editors, Interpol, Joy Division, Ian, tak jak śmierć występuje z trumną, świecą, nagrobkiem itp. Przykład może grobowy, ale w moim obrazowym myśleniu jedno z tych słów zawsze budziło przerażający łańcuch skojarzeń. &lt;br /&gt;Pochodzenie następnych obrazów, po Interpolu, już nie jest w żaden sposób zastanawiające. &lt;i&gt;Public Pervert, C'mere, czy Obstacle 1 &lt;/i&gt;i&lt;i&gt; 2 &lt;/i&gt;chyba na zawsze w mojej wrażliwości skeiły się z tym mglistym wspomnieniem jasnych, kocich oczu, policzku (&lt;i&gt;chyba&lt;/i&gt;) szorstkim od zarostu, nogami chudszymi nawet niż moje, i pewnie niż każde, nadgarstkami drobnymi, głosem niskim... Oczy zmrużone kiedy dym dosięga płuc, albo wzrok na chwile odwrócony, pusty i nieobecny. &lt;br /&gt;Tak jakoś to było jeden jedyny raz.&lt;br /&gt;Tak jakoś przechodzi mi do głowy, że ja jestem jakaś nieludzka, nie potrafię się zakochać, może nie umiem...? Może jak mój ojciec... &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;A teraz 2 piosenki, których słuchałam &lt;i&gt;wtedy&lt;/i&gt; bez przerwy, bezprzerwy. &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/iyqzpXAJ3SA?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/iyqzpXAJ3SA?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/vaDw4CAcXVE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;Ps. Paul Blanks jest piękny i go uwielbiam, ale ten indie fashion garage grunge and ian curtis image za cholerę nie pasuje do tego koszmarnego motywu z Zimową Królową. Kto do cholery to reżyserował..?! &lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/vaDw4CAcXVE?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-2546337523417738573?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/2546337523417738573/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/sentymentalizm-godny-pozaowania.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/2546337523417738573'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/2546337523417738573'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/sentymentalizm-godny-pozaowania.html' title='Sentymentalizm godny pożałowania.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-4985388801102768899</id><published>2010-10-17T19:21:00.007+02:00</published><updated>2010-10-31T21:06:00.978+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='Editors Jarocin 2010'/><title type='text'>O tym jak Editors (nie) wzmaga zapotrzebowania na anafranil.</title><content type='html'>Pamiętam Jarocin dwa lata temu. W dzień piekielnie gorąco, w "mieście" nigdzie nie można kupić kawy na wynos. Była taka jedna, w menu figurowała jako "kawa mrożona" - czarny syf trzeciej kategorii z tłustą śmietaną z tubki. A w tą gęstą maź wciśnięta gruba plastykowa rurka. Co było robić, tyle godzin podróży, koncerty do drugiej - wypiłam. Nad jeziorkiem grupa punków pływa jak ich Pan Bóg stworzył, oczywiście już urwali głowę fontannie. Ja z Michałem jemy moje dietetyczne kanapki i idziemy prosić panią w muzeum, żeby nam pozwoliła siku zrobić. Git. Wszystkie potrzeby ludzkie zaspokojone - kawa, jedzenie, siku, rozrywka. Jakbyśmy grali w simsy to mielibyśmy soczyście zielone paski życia i 20. tys. punktów do aspiracji.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Godzina jakoś koło 3 w nocy, wszyscy wokół mnie wdychają amfetaminę albo&amp;nbsp; podpalają stuff na foli. Ja jako jedyna nie, więc szybko spostrzegam, że chyba najgorzej z nich wszystkich się bawię. Szczególnie na Bad Brains.... No ale wchodzi Editors.Podnoszę swoje zwłoki z trawy, poprawiam wiszące na biodrach rurki i ściśniętą w tali na 57cm koszulę w kratę i spostrzegam, że jakby coś nie gra...&lt;br /&gt;No w istocie "nie gra", bo Smith, może i robił różne inne rzeczy, ale na pewno nie śpiewał. W dodatku repertuar z &lt;i&gt;In this light and on this evening&lt;/i&gt;, czyli stosunek gitara-syntezator wynosił 0-5. No więc, ja już, mówiąc delikatnie, bardzom poirytowana. W dodatku jakoś tak zimno strasznie, tak mokro, tak mało zabawnie z powodu tych "dobrze się bawiących", pod ręką tylko Michał więc się wyżyłam, biedak.&lt;br /&gt;Co tu dużo mówić, im dłużej trwa koncert tym bardziej chce mi się płakać, bo wszystko zrobiłam, żeby pojechać na EDITORS. Pokonałam wszelkie przeciwności losu, które miały czelność stanąć mi na drodze. Czuję jak coraz bardziej wzmaga się we mnie nieświadome zapotrzebowanie na anafranil, i wtedy właśnie, wtedy Smith ostatkami sił zaczyna śpiewać (no, prawie...)&lt;i&gt; An end has a start&lt;/i&gt;. Łzy stanęły mi w oczach i po tej piosence mogłam już, jak na filmach, mdleć. Jezu co to była za ulga.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;:)&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/ozYd-PlcvVs?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/ozYd-PlcvVs?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" allowscriptaccess="never" allowfullscreen="true" wmode="transparent" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-4985388801102768899?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/4985388801102768899/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/o-tym-jak-editors-nie-wzmaga.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4985388801102768899'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4985388801102768899'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/o-tym-jak-editors-nie-wzmaga.html' title='O tym jak Editors (nie) wzmaga zapotrzebowania na anafranil.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-7908762697275978101</id><published>2010-10-16T19:24:00.002+02:00</published><updated>2010-10-31T21:06:40.112+01:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='niebezpieczny umysł george clooney'/><title type='text'>Poprostu nie chciał cytować Nietzeschego.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://cultura.blox.pl/resource/252NiebezpiecznyUmysl.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://cultura.blox.pl/resource/252NiebezpiecznyUmysl.jpg" width="240" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Dlatego chciał napisać książkę, powiedzieć światu "coś mądrego", wstrząsnąć konsumpcyjnym społeczeństwem, spowodować społeczną rewolucję...!&lt;br /&gt;...i bez wątpienia mu się udało! W końcu:&lt;br /&gt;- wymyślił randkę w ciemno&lt;br /&gt;- prototyp wszelkich programów łowiących talenty&lt;br /&gt;- jakże imponujący teleturniej "Starcy" (wygrywa ten, który do końca programu nie strzeli sobie w łeb)&lt;br /&gt;-zamordował trzydzieści, zaraz-zaraz... trzy...? osoby&lt;br /&gt;- aha, no i napisał radiowy hit.&lt;br /&gt;Chuck Barris - niezrównany producent telewizyjny, szarmancki szelma, niepoprawny kobieciarz, cudowne dziecko show buisnesu, tajny, państwowy morderca. Bohater opartego na faktach, genialnego &lt;i&gt;Niebezpiecznego umysłu&lt;/i&gt; George'a Clooneya. Wydawać by się mogło bohater filmu zaopatrzonego w ten specyficzny rodzaj humoru, w który obfituje współczesne kino. Tylko chyba w mało którym filmie ten właśnie rodzaj ironizującego, błyskotliwego humoru zastosowany został z taką wirtuozerią, wiedzącą dokładnie dlaczego to robi. Otóż, w filmach takich jak &lt;i&gt;Wściekłe psy&lt;/i&gt; czy &lt;i&gt;Święci z Bostonu&lt;/i&gt;&amp;nbsp; specyficzne tempo zdjęć w połączeniu z błyskotliwością reżysera i zjadliwością żartu służyć ma jedynie rozrywce - w &lt;i&gt;Niebezpiecznym umyśle&lt;/i&gt; obnaża głęboką grozę. Końcowe sceny pomieszania głównego bohatera przypominają takie perełki jak &lt;i&gt;Śniadanie mistrzów&lt;/i&gt;, ale sednem sprawy jest po pierwsze: fundamentalne prawa moranle, po drugie: niezwykła naiwność nowego, konsumpcyjnego społeczeństwa , po trzecie: okrucieństwo. Bynajmniej to namacalne, to którym przesiąknięty jest podziemny krąg CIA, tu chodzi o rzecz zupełnie podstawową - o okrucieństwo przeciętnego "zjadacza chleba". Spójrzmy prawdzie w oczy - to właśnie on zasiada przed telewizorem. Kiedy w ostatniej scenie Barrys informuje nas o profilu swojego nowego produktu, na usta ciśnie się mimowolny uśmiech. Ale czy to naprawdę jest tak rażącą hiperbolą...? Wystarczy włączyć którykolwiek kanał stacji publicznej w najgorętszych godzinach antenowych. Czy rzeczywiście to co ogląda przeciętny Polak, Niemiec, Anglik, czy Japończyk różni się aż tak od "Starców", najnowszego pomysłu Chucka Barrisa...?&lt;br /&gt;&lt;i&gt;Niebezpieczny umysł&lt;/i&gt; to znakomita analiza socjologiczna, lustrująca człowieka aż nazbyt dogłębnie, to jest naprawdę dobry film. Iście Moilerowską groteskę podsycają znakomicie dobrane hity rodem z lat 50' ubiegłego wieku. &lt;br /&gt;Nic, tylko czipsy i zapić koka(-kolą)...&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-7908762697275978101?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/7908762697275978101/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/poprostu-nie-chcia-cytowac-nietzeschego.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/7908762697275978101'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/7908762697275978101'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/poprostu-nie-chcia-cytowac-nietzeschego.html' title='Poprostu nie chciał cytować Nietzeschego.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-7840224526740408710</id><published>2010-10-14T16:11:00.003+02:00</published><updated>2010-10-14T16:23:17.516+02:00</updated><title type='text'>(Are they really) beauty and the best....(?)</title><content type='html'>Pamiętam jak ósmego lipca wracałam z Gdyni - ze złamanym żebrem, w niemiłosiernie brudnych białych converse'ach, z trzydziestoma groszami w portfelu i pękającym od zapisanych stron, od zdjęć, biletów i informatorów koncertowych kalendarzem.&amp;nbsp; Jadłam właśnie ciastko owsiane, za ostatnie 1.30zł i ćmiłam fajkę z jakąś nieznajomą, która jechała na Chałupy. W pociągu zawiało grozą. Usiadł za mną jakiś ganksta, więc kiedy tylko zasnął, dyskretnie się przesiadłam. A tam - Ruda, w martensach i zielonym kardiganie, czytała Vice'a. Pożyczyła mi, a ja właśnie się dowiedziałam, że mój intelektualny życiorys wieńczy ogromna luka - nie oglądałam &lt;i&gt;My dzieci z dworca ZOO&lt;/i&gt;. Nie wiedziałam kim jest Thomas Haustein, i ominęła mnie cała historia dotycząca jego, podniesiona już do rangi mitu, zniknięcia. Oczywiście to czy ma się dobrze, że ma pracę, rodzinę, i ciepły fotel nie miało żadnego znaczenia. Czułam jak właśnie kiełkuje we mnie to transcendentne uczucie, coś na kształt wyobrażenia, że cofnęłam się w czasie i jednak żyję w tych szalonych, migocących, emanujących psychodelią latach 70'.&lt;br /&gt;Wtedy pociąg zajechał na dworzec i zabrałam ze sobą swoje rozpadające się converse'y, wiszące na biodrach rurki i złamane żebro, a towarzyszyło nam silne postanowienie poprawy i nadrobienie tej haniebnej luki w życiorysie. &lt;br /&gt;W domu około 22 zajęłam się ściąganiem filmu, i tak koło 23 wypadło mi jego oglądanie. Teraz dopiero objawił mi się sens &lt;i&gt;Nukleonu&lt;/i&gt; - dziesięciominutowego kawałka Bowiego z nagrywanego w Berlinie &lt;i&gt;Heroes&lt;/i&gt;. Psychodeliczne, drażniące krzyki trąbki i industrialne, mrożące krew w żyłach rify -&amp;nbsp; i te dziesiątki nastolatków z pustymi oczyma... &lt;i&gt;Beauty and the best&lt;/i&gt; i dwa trzynastoletnie blade ciała w miłosnym tańcu, czy w bolesnych, odwykowych konwulsjach...? Tchnący jakimś tajemnym poczuciem przynależności, przygody, młodzieńczości początek niósł w sobie już przebijające przez skórę poczucie grozy i smutku. Detlef - w dżinsowej krótkiej kurtce i obowiązkowej kowbojskiej chustce pod szyją, Christin - efemeryczna, blada, dziecięca. Piękni. &lt;i&gt;Beauty and the best... &lt;/i&gt;Ten świat do okoła - tajemniczy, podszyty niepokojem, poczuciem winy, wiecznym głodem (w każdym znaczeniu)&lt;i&gt;, &lt;/i&gt;ale też poczuciem wspólnoty, w zasadzie zbrodniczej - autozbrodniczej.&lt;i&gt; &lt;/i&gt;&lt;br /&gt;Pamiętam, że nie mogłam uwierzyć w to, że na końcu nie są razem. Jak to...? Zrozumiałam wtedy genezę rodzącego się prawie 30 lat temu mitu. Dawała się we znaki wieczna nieumiejętność widza w odróżnieniu kreacji aktorskiej od realiów. Zaginiony, pogrążony w nałogu Detlef tak usilnie mieszał się z postrzeganiem przez widzów aktora, że nie mogli oni uwierzyć w to, że to może być z w y k ł y chłopak. Co gorsza sama byłabym skłonna gonić ten wymykający się mit, gdyby nie wywiad z Thomasem Hausteinem zamieszczony w magazynie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;we can be heroes&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;i&gt;just for one day&amp;nbsp;&lt;/i&gt; &lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/christianef.jpg?w=500&amp;amp;h=658" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://proces.files.wordpress.com/2009/10/christianef.jpg?w=500&amp;amp;h=658" width="243" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-7840224526740408710?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/7840224526740408710/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/are-they-really-beauty-and-best.html#comment-form' title='Komentarze (4)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/7840224526740408710'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/7840224526740408710'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/are-they-really-beauty-and-best.html' title='(Are they really) beauty and the best....(?)'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>4</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-103701018523940820</id><published>2010-10-13T17:50:00.000+02:00</published><updated>2010-10-13T19:17:11.728+02:00</updated><title type='text'>Miłość romantyczna. Ku chwale Szekspira...!</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLXVCbQ5CvI/AAAAAAAAACo/ShbjvSRN2n4/s1600/millais_ophelia66.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="221" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLXVCbQ5CvI/AAAAAAAAACo/ShbjvSRN2n4/s320/millais_ophelia66.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLXVFUO9BCI/AAAAAAAAACs/3EtJXt43Mwo/s1600/the-lady-of-shalott-138-2.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="243" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLXVFUO9BCI/AAAAAAAAACs/3EtJXt43Mwo/s320/the-lady-of-shalott-138-2.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLXVIdy5AsI/AAAAAAAAACw/MsNaY3o1QQM/s1600/waterhouse176.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="202" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLXVIdy5AsI/AAAAAAAAACw/MsNaY3o1QQM/s320/waterhouse176.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLXVKjNLF1I/AAAAAAAAAC0/o5fnAZ7iWyg/s1600/Awakening+of+Adonis+John+William+Waterhouse.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="223" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLXVKjNLF1I/AAAAAAAAAC0/o5fnAZ7iWyg/s320/Awakening+of+Adonis+John+William+Waterhouse.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLXVMQQ3TwI/AAAAAAAAAC4/-__-wgy1IPs/s1600/Lamia-L.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLXVMQQ3TwI/AAAAAAAAAC4/-__-wgy1IPs/s320/Lamia-L.jpg" width="193" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLXVPvo4T2I/AAAAAAAAAC8/OQgVSy6H9dM/s1600/Waterhouse02.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="193" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLXVPvo4T2I/AAAAAAAAAC8/OQgVSy6H9dM/s320/Waterhouse02.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLXVSrf4-9I/AAAAAAAAADA/7difhmikpH0/s1600/waterhouse_the_lady_of_shalott02_study.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLXVSrf4-9I/AAAAAAAAADA/7difhmikpH0/s320/waterhouse_the_lady_of_shalott02_study.jpg" width="172" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-103701018523940820?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/103701018523940820/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/miosc-romantyczna.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/103701018523940820'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/103701018523940820'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/miosc-romantyczna.html' title='Miłość romantyczna. Ku chwale Szekspira...!'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLXVCbQ5CvI/AAAAAAAAACo/ShbjvSRN2n4/s72-c/millais_ophelia66.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-4677213662265810559</id><published>2010-10-12T18:35:00.000+02:00</published><updated>2010-10-12T18:40:39.253+02:00</updated><title type='text'>Och, Patrick...! He is the tragedy, and he is the heroine...</title><content type='html'>&amp;nbsp;O kolejnym wydawnictwie sygnowanym Bloody Chamber Music nie słychać, za to na Wikipedii możemy się dowiedzieć, że uroczy Patrick w kwietniu tego roku podpisał umowę z Hideout, jedną z filii Mercury Records. Czyżby rola własnego producenta okazała się nie do odegrania dla tak wyśmienitego aktora...? Spokojnie, podobno prace nad &lt;i&gt;Concqueror&lt;/i&gt; nadal trwają. Ja tymczasem zachęcam do przesłuchania ostatniego wydawnictwa boskiego Patricka...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLSNtHAfP4I/AAAAAAAAACY/Ng2ZTnq6Ffw/s1600/30u7fp1.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="213" src="http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLSNtHAfP4I/AAAAAAAAACY/Ng2ZTnq6Ffw/s320/30u7fp1.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLSNyr7wB5I/AAAAAAAAACg/Sz8-VzWjRRo/s1600/Patrick046.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLSNyr7wB5I/AAAAAAAAACg/Sz8-VzWjRRo/s1600/Patrick046.jpg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLSN59nFNtI/AAAAAAAAACk/_Sd5tDp4xwE/s1600/tristanresize.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="318" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLSN59nFNtI/AAAAAAAAACk/_Sd5tDp4xwE/s320/tristanresize.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Po sukcesie &lt;i&gt;Magic Position&lt;/i&gt; (2007), w 2009r. sklepowe półki (niestety nie te w Polsce…) zaszczycił czwarty już album brytyjskiego artysty – &lt;i&gt;The Bachelor &lt;/i&gt;– będący pierwszą częścią planowanego dwupłytowego wydawnictwa sygnowanego logiem Bloody Chamber Music. Magic Position będący nieco pogodniejszą, popową kompozycją łączył w sobie wyważone dawki elektryki i klasycznych instrumentów (skrzypce, pianino) tworząc dość przystępną, popową mieszankę. Wydawać by się mogło, że znana z&lt;i&gt; Lycanthropy&lt;/i&gt; i &lt;i&gt;Wind In The Wires&lt;/i&gt; melancholia i mrok odeszły w zapomnienie.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;The Blachelor&lt;/i&gt; to nie tylko zmiana wytwórni, zaangażowanie Patricka w produkcję, album wyraźnie zapowiada nowy rozdział w twórczości artysty. Podobnie jak &lt;i&gt;Lycanthropy &lt;/i&gt;(pierwszy album studyjny) rozpoczyna się preludium zapowiadającym cały album. Jednocześnie &lt;i&gt;Krispiel&lt;/i&gt; łączy się, tak jak Prelude, z kolejnym utworem, a granica między nimi się rozmywa.&lt;br /&gt;&lt;i&gt;The Bachelor&lt;/i&gt; to, co stwierdzam z wielką radością, powrót melancholii i delikatności (w środkowych i końcowych partiach płyty) przywołujących na myśl &lt;i&gt;Wind In The Wires &lt;/i&gt;oraz mrocznej, zimnej elektroniki znanej z&lt;i&gt; Lycanthropy&lt;/i&gt;. Nowe wydawnictwo nie jest jednak powtórką, czymś co już było – a jest jedynie zmiksowane. To album porażający przede wszystkim mnogością bodźców. W wielu utworach, szczególnie tych początkowych, najbardziej elektrycznych, słychać niezliczone genialnie zmiksowane warstwy. Jest wiele nowych, ciekawych dźwięków – np. dźwięki naśladujące stukot maszyny do pisania lub stukot zniecierpliwionych palców w &lt;i&gt;Oblivition&lt;/i&gt;. Jest także coś czego jeszcze nie było – dźwięki symfoniczne a&lt;i&gt; Damaris &lt;/i&gt;do złudzenia przypomina temat z baśni. &lt;br /&gt;&lt;i&gt;Thicket &lt;/i&gt;oraz następujące po nim utwory rozpoczynają już znane, patricowe wyciszanie – są delikatniejsze, więcej w nich subtelnej melodii, mniej agresywnej elektryki. Delikatność przerywa&lt;i&gt; Volture &lt;/i&gt;– jeden z dwóch obok&lt;i&gt; Hard Times&lt;/i&gt; utworów promujących album – w którym słyszymy niespokojne szumy, przejęty głos muzyka i mroczne echo w tle. Blackdown to utwór o uroczym opakowaniu, przykuwający uwagę jednak swoim dojrzałym, głębokim tekstem - jest tam chłopiec poszukujący siebie,  jest ojciec i dług wobec rodziny, jest i samotność i pożądanie przed, którym narrator próbuje się bronić.&lt;br /&gt;Już od połowy albumu można mieć wrażenie, że Patrick rozpoczął swoje gierki znane z poprzednich wydawnictw. Wydawać by się mogło, że już zaczął czarować nas, wyciszać, że stopniowo spokojniejsza melodia wprowadzi nas w stan pół-świadomości i muzyka zgaśnie a my oniemiali z tego wyciszenia nawet tego nie zauważymy. Nic bardziej mylnego. &lt;i&gt;Battle&lt;/i&gt; wyrywa nas z tego stanu mocą agresywnej elektroniki i energii. To chwilowe- już następny utwór na nowo rozpocznie Patricowe czary…&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;*&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Bachelor, Bachelorem, ale ja na zawsze kocham się w Tristanie.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/xS4tBqvfPko?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/xS4tBqvfPko?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-4677213662265810559?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/4677213662265810559/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/och-patrick.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4677213662265810559'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4677213662265810559'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/och-patrick.html' title='Och, Patrick...! He is the tragedy, and he is the heroine...'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://3.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TLSNtHAfP4I/AAAAAAAAACY/Ng2ZTnq6Ffw/s72-c/30u7fp1.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-4598651386502728026</id><published>2010-10-09T20:22:00.000+02:00</published><updated>2010-10-09T20:24:52.949+02:00</updated><title type='text'>Bowie  na ranę.</title><content type='html'>&lt;i&gt;And it looks as though they're here to stay&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/pBQ-S6njQQw?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/pBQ-S6njQQw?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" allowscriptaccess="never" allowfullscreen="true" wmode="transparent" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-4598651386502728026?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/4598651386502728026/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/david-bowie-oh-you-pretty-things.html#comment-form' title='Komentarze (2)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4598651386502728026'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/4598651386502728026'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/david-bowie-oh-you-pretty-things.html' title='Bowie  na ranę.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>2</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-8115462888615441577</id><published>2010-10-08T18:27:00.000+02:00</published><updated>2010-10-08T18:30:47.177+02:00</updated><title type='text'>Kogut, Kulka, pianino i Lady Gaga</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://digart.img.digart.pl/data/img/vol1/42/17/miniaturki400/4822416.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://digart.img.digart.pl/data/img/vol1/42/17/miniaturki400/4822416.jpg" width="215" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://digart.img.digart.pl/data/img/vol1/73/94/miniaturki400/4874276.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://digart.img.digart.pl/data/img/vol1/73/94/miniaturki400/4874276.jpg" width="215" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://digart.img.digart.pl/data/img/vol1/43/45/miniaturki400/4769242.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://digart.img.digart.pl/data/img/vol1/43/45/miniaturki400/4769242.jpg" width="170" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://digart.img.digart.pl/data/img/vol1/77/29/miniaturki400/4855342.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="234" src="http://digart.img.digart.pl/data/img/vol1/77/29/miniaturki400/4855342.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;/div&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://digart.img.digart.pl/data/img/vol1/77/78/miniaturki400/4883007.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="212" src="http://digart.img.digart.pl/data/img/vol1/77/78/miniaturki400/4883007.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Moja ukochana &lt;a href="http://www.melodykura.digart.pl/"&gt;www.melodykura.digart.pl&lt;/a&gt;&lt;br /&gt;Absolwentka liceum plastycznego w Częstochowie, aktualnie studentka dziennikarstwa w naszym najukochańszym Krakowie. Moja druga połówka, moja przyszła współlokatorka na Kazimierzu, niesłychana kolorystka, czująca barwę jak nikt inny. Zakorzeniona w popkulturze jak Herbert w antyku, piekielnie zdolny grafik, który w dodatku może się pochwalić wywiadem z Czesiem Mozilem:).&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-8115462888615441577?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/8115462888615441577/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/kogut-kuka-pianino-i-lady-gaga.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/8115462888615441577'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/8115462888615441577'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/kogut-kuka-pianino-i-lady-gaga.html' title='Kogut, Kulka, pianino i Lady Gaga'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-489353881311398508</id><published>2010-10-07T21:06:00.001+02:00</published><updated>2010-10-22T21:40:44.708+02:00</updated><title type='text'>Renesansowe wydanie popkultury.</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TK4W1G4qI6I/AAAAAAAAACU/zWmwoSGZ-cQ/s1600/Sandro_Botticelli_046.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="206" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TK4W1G4qI6I/AAAAAAAAACU/zWmwoSGZ-cQ/s320/Sandro_Botticelli_046.jpg" width="320" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Gdyby Botticelli tworzył w XXI w. z pewnością drukowano by go w Machinie i w KMAGu. Jego twórczość posiada w sobie wszystko to, czego potrzebuje dzisiejszy produkt inteligentnej popkultury, aby zaistnieć na rynku i stać się symbolem pokolenia. Jest jak dobra, indie-rockowa piosenka, powiedzmy... taki bardziej organiczny, stary Editors, albo bardziej gitarowe the Kooks.&lt;br /&gt;Miękkie linie i słodycz promieniująca z każdej gładkiej i wymuskanej części ciała idealnie wpisują się zarówno w idee klasycznego piękna, tym samym reprezentując swoją epokę, jednocześnie plasują się gdzieś na skraju renesansowej awangardy. Delikatność, liryzm, subtelność przedstawiona z tak wielkim taktem i wrażliwością nie często cechowały intelektualne dzieła odrodzenia. W dodatku, w całym nastroju, można by powiedzieć "impresji" , Narodzin Wenus tkwi jakaś niewypowiedziana chwytliwość, coś co w muzyce odpowiadałoby nośnemu, radiowemu refrenowi, który potem natrętnie powtarza się przez cały dzień.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-489353881311398508?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/489353881311398508/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/renesansowe-wydanie-popkultury.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/489353881311398508'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/489353881311398508'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/renesansowe-wydanie-popkultury.html' title='Renesansowe wydanie popkultury.'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TK4W1G4qI6I/AAAAAAAAACU/zWmwoSGZ-cQ/s72-c/Sandro_Botticelli_046.jpg' height='72' width='72'/><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-3858304580574781488</id><published>2010-10-05T16:31:00.000+02:00</published><updated>2010-10-06T06:54:34.640+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='uwikłani savege grace tony  kallin'/><title type='text'>"...something very intellectual, very intellectual indeed...!"</title><content type='html'>&lt;i&gt;" Leave me, break my heart, break Tony's... ?"&lt;/i&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKs291qYidI/AAAAAAAAACQ/GaNPgiU7D1s/s1600/images.jpeg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKs291qYidI/AAAAAAAAACQ/GaNPgiU7D1s/s1600/images.jpeg" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Powracam do tego filmu wciąż na nowo, i wciąż nie daje mi o sobie zapomnieć. Jego paradoks, właśnie ten, który tak daje mi się we znaki, polega na tym, że odbiorca stojący w obliczu konfliktu moralnego nie może się powstrzymać, żeby nie stanąć po stronie Mordercy. Nie chodzi bynajmniej o "chwyt Sienkiewicza", jak to Umberto Eco określił "treściami implikowanymi" - tego rodzaju sposób prowadzenia akcji spotykamy w pierwszym lepszym filmie, poczynając od  polskich szlagierów typu "Chłopaki nie płaczą", kończąc na twórczości Quentina Tarantino, kiedy to zaciekle kibicujemy Mickeyowi i Mallory.&lt;br /&gt;W tym niezwykłym filmie Toma Kallina (co ciekawe ma na koncie zaledwie dwa filmy od 1992r), odbiorca nie może pozbyć się niesmaku moralnego, którego źródłem jest zarówno końcowe morderstwo, jak i dziwne, toksyczne relacje Tony'ego z matką. Mówię toksyczne - bo tak możemy nazwać także zbyt silne, patologiczne więzi emocjonalne.W tej rodzinie wszystko zdaje się być wypaczone - poczynając od oziębłego, aseksualnego mężczyzny, przez neurotyczną ale wbrew pozorom bardzo wrażliwą kobietę, kończąc na absolutnie pogmatwanym, do skraju możliwości dziwnym, i jakby tego było mało - piekielnie pięknym - owocu tego związku: Tonym.&lt;br /&gt;To właśnie Tony stanie się odpowiedzialny za nasz wieczny i nie dający spokoju konflikt moralny. Wrażliwy i delikatny po matce, jednocześnie upośledzony emocjonalnie po ojcu. Opuszczony przez niego, i za wszelką cenę pragnący tej ojczymej miłości. Można by powiedzieć - skrzywdzony...? I do końca filmu powtarzamy to jak mantrę, próbując w to uwierzyć. Skrzywdzony, ale czy można w ten sposób usprawiedliwić morderstwo...? Morderstwo może i tak, ale podwójne...? ...a takie z zimną krwią, kiedy oprawca trzyma na kolanach głowę konającej i je makaron sojowy z warzywami z China Boxa...?&lt;br /&gt;Mimo to, do końca nie chce nam przejść przez gardło - Z ł y. Jakby to piękno i ta młodzieńcza niewinność w żaden sposób nie mogły się połączyć ze zbrodnią...&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="640"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/lm5hxpeNOQQ?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/lm5hxpeNOQQ?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="640" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-3858304580574781488?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/3858304580574781488/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/something-very-intellectual-very.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3858304580574781488'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/3858304580574781488'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/something-very-intellectual-very.html' title='&quot;...something very intellectual, very intellectual indeed...!&quot;'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKs291qYidI/AAAAAAAAACQ/GaNPgiU7D1s/s72-c/images.jpeg' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-6350806633333283323</id><published>2010-10-04T18:39:00.002+02:00</published><updated>2010-10-06T06:54:00.809+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='jest shaka rock'/><title type='text'>Bez wycieczek personalnych. Genialny debiut - błogosławieństwo czy przekleństwo...?</title><content type='html'>No, miało być bez, pełna powaga, popkultura, tere-fere... ale ja się  nie mogę powstrzymać - te 2 metry ( d w a m e t r y) smukłego ciała, ta  śliczna buzia okolona przydługimi włoskami, ach&amp;amp;och....&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Ale  skoro miało być muzycznie, a jest wycieczka personalna to trzeba by z  tego jakoś wybrnąć.... Więc zacznę może od równie trywialnej pod  względem treściowym piosenki &lt;i&gt;She's a genius&lt;/i&gt; Jetów. Minął ponad rok, od momentu ukazania się &lt;i&gt;Shaka Rock&lt;/i&gt; i po utworze, pretendującym do miana "przeboju" na miarę&lt;i&gt; Are you gonna be my girl&lt;/i&gt;  ani widu ani słychu. A album, który tak zaciekle był reklamowany na  sponsorowanych stacjach radiowych, okazał się być zwyczajnie słaby, żeby  nie powiedzieć - nudny.&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Nie jest to bynajmniej nowość  na rynku muzycznym, wystarczy wspomnieć chociażby legendarny The Stone  Roses, który nigdy - ani jako grupa, ani solowo jako Ian Brown - nie  powtórzył sukcesu albumu z 1989 roku. Przykładów można mnożyć na pęczki,  jednym z nich jest wspomniany właśnie prze zemnie australijski Jet. W  świecie muzycznym pierwsza płyta wykreowała wręcz własny mit, który  nobilituje "genialne debiuty" do miana Kamienia Milowego. Jak to jest...  czy tak ogromny sukces komercyjny zaprasza do lenistwa, czy raczej zbyt  obciążona oczekiwaniami z zewnątrz ambicja, nie jest w stanie podołać  wymaganiom...? A może tak jak w przypadku jaszczurzego frontmena the  Doors, Jima Morrisona, sukces zwyczajnie powoduje wypalenie...?&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;Jakby nie było, problem jest (niezgłębiony). Nie będę pytać o "Wasze" zdanie, bo i tak nikt tu nie zagląda XD.&lt;br /&gt;A dla wizualizowania problemu dwa wspomniane utwory Jetów:&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="344" style="background-image: url(&amp;quot;http://i1.ytimg.com/vi/hkVyCj4TJPA/hqdefault.jpg&amp;quot;);" width="425"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/hkVyCj4TJPA?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/hkVyCj4TJPA?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" allowscriptaccess="never" allowfullscreen="true" wmode="transparent" type="application/x-shockwave-flash" width="425" height="344"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;br /&gt;&lt;object height="385" width="480"&gt;&lt;param name="movie" value="http://www.youtube.com/v/IVA799gKNzo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowFullScreen" value="true"&gt;&lt;/param&gt;&lt;param name="allowscriptaccess" value="always"&gt;&lt;/param&gt;&lt;embed src="http://www.youtube.com/v/IVA799gKNzo?fs=1&amp;amp;hl=pl_PL" type="application/x-shockwave-flash" allowscriptaccess="always" allowfullscreen="true" width="480" height="385"&gt;&lt;/embed&gt;&lt;/object&gt;&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-6350806633333283323?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/6350806633333283323/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/bez-wycieczek-personalnych-genialny.html#comment-form' title='Komentarze (0)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/6350806633333283323'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/6350806633333283323'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/bez-wycieczek-personalnych-genialny.html' title='Bez wycieczek personalnych. Genialny debiut - błogosławieństwo czy przekleństwo...?'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><thr:total>0</thr:total></entry><entry><id>tag:blogger.com,1999:blog-2539876573921537724.post-2098944150627986730</id><published>2010-10-03T15:33:00.000+02:00</published><updated>2010-10-06T06:53:36.875+02:00</updated><category scheme='http://www.blogger.com/atom/ns#' term='manic street preachers suicie richie james'/><title type='text'>Pamiętacie Richie'go...?</title><content type='html'>&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiFw70kiHI/AAAAAAAAAAg/n4PdJQewXYE/s1600/1fd9bbe0.png" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiFw70kiHI/AAAAAAAAAAg/n4PdJQewXYE/s320/1fd9bbe0.png" width="182" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiF1XF1pII/AAAAAAAAAAk/4ju8UAnm3mM/s1600/5328259_imageof2008-22.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiF1XF1pII/AAAAAAAAAAk/4ju8UAnm3mM/s320/5328259_imageof2008-22.jpg" width="237" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiF5tIdpqI/AAAAAAAAAAo/JVB7KQ2cEn0/s1600/Richey4Real.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiF5tIdpqI/AAAAAAAAAAo/JVB7KQ2cEn0/s320/Richey4Real.jpg" width="218" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiF8FRs5yI/AAAAAAAAAAs/tcx9tWFNFfM/s1600/richeydd.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiF8FRs5yI/AAAAAAAAAAs/tcx9tWFNFfM/s320/richeydd.jpg" width="264" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;&lt;br /&gt;&lt;div class="separator" style="clear: both; text-align: center;"&gt;&lt;a href="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiF_S4BITI/AAAAAAAAAAw/vQeKFm8UDIQ/s1600/ZqO571rFaqw0g54emJR4Ovp7o1_500.jpg" imageanchor="1" style="margin-left: 1em; margin-right: 1em;"&gt;&lt;img border="0" height="320" src="http://1.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiF_S4BITI/AAAAAAAAAAw/vQeKFm8UDIQ/s320/ZqO571rFaqw0g54emJR4Ovp7o1_500.jpg" width="224" /&gt;&lt;/a&gt;&lt;/div&gt;Richey James Edwards, ur. 22 grudnia,1969, Blackwool. “Paranoiczny gitarzysta Manic Street Preachers” – jak donosi Machina – w rzeczywistości niewiele grał. Na koncertach jego gitara była wyciszana a w studio większość partii nagrywali Niky Wire i James Dean Brodfield. Inteligentny, wrażliwy tekściarz (autor ponad 70% teksów przerażającego Holy Bilbe, ale o tym później…) ale przede wszystkim postać reprezentacyjna – przecież piękny, w ten szczególny sposób, pociągający za każdy fragment zaburzonej osobowości. To jeden z tych typów beznadziejnych, który fascynuje nas tym bardziej im bardziej nas przeraża. To on dawał ekskluzywne wywiady – jako najbardziej elokwentny i czarujący, najchętniej fotografowany – za ikoniczne, miękkie usta i wielkie bambieeyes. Oczytany, zwłaszcza w klasycznej literaturze angielskiej i francuskich egzystencjalistach – odniesienia do Camusa tkwią nawet gdzieś, w teledyskach. Notorycznie gasił papierosy na skórze, kaleczył się, wręcz regularnie, cierpiał na bezsenność, powoli znikał z głodu, nadużywał alkoholu – „zdrowo”.&lt;br /&gt;Parę dni po debicie Generation Terrosist, 1991, podczas sesji dla Musical Expres powstały te ikoniczne zdjęcia: bluzka z „Suicide” i rany układające się w napis 4REAL – 17 szwów i grzeczny, poranny telefon z przeprosinami dla dziennikarza– Riche bezsprzecznie miał styl. The Holy Bible przyniosła już widmo postępujących zaburzeń. 4st7 do dziś chyba jest hymnem w sieci pro-ana. Mroczne teksty i surowość brzmienia, liryczność i groza w podtekście. A krótko po premierze – publiczna deklaracja potrzeby pomocy, NHS hospital a potem prywatna klinika The Priory, która jak wszystkie zakłady psychiatryczne – więcej przyniosła smutku i bolesnej, niewprawnie przeprowadzonej konfrontacji niż ukojenia. W Bangkoku zranił się w klatkę piersiową, a ponoć po ostatnim koncercie w Londynie doszczętnie zniszczył gitarę po wykonaniu szlagieru „You Love Us”. &lt;br /&gt;1 lutego 1995 opuścił Embassy Hotel, Bayswater Road, Londyn. Wrócił do domu po Prozac I wypłacił 2000Ł. 17 lutego znaleziono porzucony Vauxhall Cavalier nieopodal Severn Bridge – Mostu Samobójców. Ciała nie odnaleziono do dzisiaj, a po 7 latach rodzina sądownie uznała Richie’ego Jamesa Edwardsa za nieżywego.&lt;div class="blogger-post-footer"&gt;&lt;img width='1' height='1' src='https://blogger.googleusercontent.com/tracker/2539876573921537724-2098944150627986730?l=songsforbowie.blogspot.com' alt='' /&gt;&lt;/div&gt;</content><link rel='replies' type='application/atom+xml' href='http://songsforbowie.blogspot.com/feeds/2098944150627986730/comments/default' title='Komentarze do posta'/><link rel='replies' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/pamietacie-richiego.html#comment-form' title='Komentarze (1)'/><link rel='edit' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/2098944150627986730'/><link rel='self' type='application/atom+xml' href='http://www.blogger.com/feeds/2539876573921537724/posts/default/2098944150627986730'/><link rel='alternate' type='text/html' href='http://songsforbowie.blogspot.com/2010/10/pamietacie-richiego.html' title='Pamiętacie Richie&apos;go...?'/><author><name>juiciejuice</name><uri>http://www.blogger.com/profile/05611326600910739804</uri><email>noreply@blogger.com</email><gd:image rel='http://schemas.google.com/g/2005#thumbnail' width='24' height='32' src='http://4.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiX03eWAeI/AAAAAAAAABw/QcwEMgwR-FI/S220/61150_111665798893341_100001497637376_88071_3503429_n.jpg'/></author><media:thumbnail xmlns:media='http://search.yahoo.com/mrss/' url='http://2.bp.blogspot.com/_mVi-6HeO93A/TKiFw70kiHI/AAAAAAAAAAg/n4PdJQewXYE/s72-c/1fd9bbe0.png' height='72' width='72'/><thr:total>1</thr:total></entry></feed>
